26/08/2026
Sesja nie musi wyglądać jak sesja. 🤍
Nie musicie umieć pozować.
Nie musicie mieć „grzecznego” dziecka.
Nie musicie wymyślać, co robić przed aparatem.
I naprawdę nie musicie przez godzinę siedzieć i patrzeć w obiektyw :)
Możemy usiąść na podłodze. Poczytać. Przytulić się. Zjeść coś razem. Powygłupiać się. A czasem po prostu pozwolić dziecku robić swoje. Zamiast czekać na okazję, tworzymy przestrzeń, w której możecie po prostu pobyć razem, a kadry tworzą się same.
Bo właśnie tak pracuję również podczas reportaży - nie szukam wyłącznie ładnych ujęć. Szukam Was. Waszych gestów, spojrzeń, bliskości, małych rytuałów i tych momentów, które dzieją się pomiędzy tymi „ważnymi”.
I dlatego sesje są dla mnie trochę przedłużeniem reportażu. Nie jestem typową fotografką studyjną to pewne ;) Po prostu znalazłam na nie swój sposób! Więc jeśli marzy Wam się sesja jak nie sesja to zapraszam!
Ale jest jeden warunek...
Musicie zaakceptować siebie takimi, jacy jesteście. Nie oczekiwać cudów na kiju. 😅 Nie przychodzić z myślą, że nagle przez godzinę będziecie idealną rodziną z katalogu.
Za to warto polubić swoją codzienność. Tę prawdziwą. Z potarganymi włosami, dziecięcymi fochami, okruszkami na podłodze, przytulaniem, wygłupami i milionem małych rzeczy, które dziś wydają się zupełnie zwyczajne, a za którymi za kilka lat będziecie tęsknić.
Zatem jeśli myślisz: „my chyba nie nadajemy się na sesję” to bardzo możliwe, że właśnie dlatego się na nią nadajecie. ;)
fotografia fotografnachrzest fotograf fotograf sesja rodzina sesjarodzinna zdjęcia rodzinne