20/05/2026
Nie znalazłam jeszcze lepszego określenia niż “sesja zdjęciowa”, może kiedyś samo przyjdzie.
Wydaje mi się, że ta “sesja” to jednak coś więcej i wykracza poza sam czas robienia zdjęć.
Wspólne szykowanie się, sama “wycieczka” na miejsce spotkania. Zaplanowane po zdjęciach lody, spacer, obiad. Niby mnie tam nie ma a jednak czuję, że trochę jestem 😊.
Bardzo często widzę jak podczas tych spotkać naszych dużo się zadziewa - niektórzy zbliżają się do siebie jeszcze bardziej, dzieci się otwierają. Wychodzicie i rozmawiacie o tym co się działo, jakie to było dla Was przeżycie : ).
Mam nadzieję, że te spotkania pozostają w pamięci jako “pamiętacie jak byliśmy na zdjęciach w maju” a nie jako “pliki z maja”.
Bo ja mam taki cel, żeby dawać Wam wyraziste wspomnienie, serio. Całego dnia, do którego będziecie wracać z uśmiechem.