13/05/2026
Poślubna? Narzeczeńska? A może po prostu — sesja zakochanych? Marta i Robert są już po ślubie, ale chcieli czegoś bez weselnej otoczki. Luźno, na spontanie, z tym charakterystycznym klimatem, przyszli do studia tak, jakby chcieli po prostu spędzić fajne popołudnie. No i trochę tak właśnie było — z tym że towarzyszyły im trzy z dziewięciu swoich Cosmokotów. Bo tak, tych bezdomnych futrzaków pod ich dachem mieszka już dziewięć (wbijajcie na ich insta i obserwujcie! 🐾 - ), ale na sesję łaskawie zjawiła się trójka.
Klimat? Lekki, ciepły, pełen śmiechu. Żadnej pozy na pokaz — tylko oni, trochę miłości i koty, które miały zdecydowanie własny plan na ten dzień. Taką sesję można zrobić w studio, można w plenerze — ale tak naprawdę wychodzi dobrze tylko wtedy, kiedy ludzie przed obiektywem są po prostu sobą.
Studio, spontan, koty. To wystarczy. 🐾
A Wy — zrobilibyście sesję ze swoimi zwierzakami? 🐈
couplesession lifestylephotography indoorphotography studiosession spontan naturalnapara zakochani miłość cosmokoty koty kotki kotkidomowe catsofinstagram cats adoptujnieskupuj kociamiłość fotografpoznań fotografpoznan sesjafoto poznan wielkopolska