13/05/2026
Ta karuzela to chyba najbardziej osobisty post, jaki tutaj dodałam 😉
Bo choć dziś kojarzycie mnie głównie z fotografią wnętrz, ta droga wcale nie była oczywista.📷
Były marzenia o architekturze wnętrz, studia ekonomiczne, praca w korporacji, agencje reklamowe, PR, wydawnictwo, nieprzespane noce z kursami fotografii i tysiące zdjęć robionych „po godzinach”.
Były też momenty, kiedy trzeba było zaczynać od nowa.
Strata pracy tuż przed pandemią.
Lęk, czy dam radę działać samodzielnie.
I decyzja, żeby postawić wszystko na jedną kartę.
Dziś wiem, że każda z tych dróg była po coś ❤️
To właśnie dzięki nim mogę robić to, co kocham najbardziej — opowiadać historie wnętrz obrazem.
I chyba nadal najbardziej lubię w tej pracy to, że za każdym wnętrzem stoją ludzie, emocje, marzenia i ogrom pracy, której często nie widać na pierwszy rzut oka.
Dziękuję wszystkim, którzy pojawili się na tej drodze ❤️
Klientom, projektantom, markom, redakcjom, przyjaciołom i osobom, które po prostu we mnie uwierzyły.
A Wy?
Jesteście tu od początku czy trafiliście do mnie całkiem niedawno? 🤍