12/08/2026
Poczucie, że na wszystko jest jeszcze czas ostatnio mnie jakby opuszcza. I jest to bardzo dziwny stan, bo nagle sobie uzmysławiam, że jeśli wpadam na jakiś pomysł, to nie ma sensu czekać na natchnienie, impuls, który mi powie „teraz”, bo jeśli się pojawia (ten pomysł) to długo nie wróci. Więc ostatnio, jeszcze bardziej niż zwykle, staram się robić rzeczy. Nieperfekcyjnie (z tym mam największy problem), ale po swojemu. Nie czekać na moment aż schudnę, aż najdzie mnie wena na pisanie, aż stworzę pomysł, z którego będę na 100% zadowolona (to się nie wydarzyło nigdy :D). Robić rzeczy.
A Tosia jest jedną z tych osób, od których uczę się „jak”.
Widzę też, że w ten sposób działacie decydując się na zdjęcia. Pomysł i… jedziemy. Czasami spontanicznie, czasami z większym planem (który da się szybko zrealizować, lubię działać pod presją czasu, łatwiej wtedy podejmować decyzje).
Róbmy rzeczy 🧡