14/03/2026
Za ładnym zdjęciem na socjalach często stoi masa wylanych łez,
nieskończona ilość wyrzuconych w eter
„nie dam rady”
„nie ogarniam”
„brakuje mi czasu”
„jestem zmęczona”
„mam dość”
„to za dużo jak na mnie”
Ile razy miałaś sytuację, gdy coś pękało i jedyna myśl w głowie brzmiała „nie daję rady”, a iluzorycznym ratunkiem na to było wstawienie promiennego, uśmiechniętego stories z życzeniem pięknego dnia całemu światu?
Ile razy w takim właśnie momencie z drugiej strony ekranu wtedy napływały słowa „wow, Ty to ogarniasz!”, a Ty nawet nie miałaś dziś czasu, żeby oddzwonić do przyjaciółki a co dopiero wyjść na spacer czy kawę?
Idę o zakład, że wiele osób czytając to myśli „kurczę, to o mnie przecież”.
Tak, to również o Tobie.
I o niej też.
O nim także.
Chciałam napisać, żebyśmy sami nie wpuszczali się w pułapkę porównań obserwując życie innych w sieci.
Ten piąty trening z dziećmi w tym tygodniu, który widzisz na stories kosztował ją zarwaną nockę, bo wtedy nadrabiała obowiązki zawodowe.
Te ciągłe relacje z kawiarni to nie życie jak z filmu, tylko spotkania z potencjalnymi klientami, z których nie każdy podpisze umowę.
Te zdjęcia z przejechanych kilometrów w pięknym aucie to nie wakacje 24/7 365dni w roku, tylko czas stracony w pogoni… no właśnie za czym?
Ile kosztowało to auto?
Jeśli ileś tam cyferek z konta, to spoko, ale jeśli kosztowało czas z bliskimi, czas dla siebie, Twój spokój i sen, to czy rzeczywiście jest warte tego kosztu?
Czasem warto się zatrzymać,
rozejrzeć wokół,
uśmiechnąć do samej/samego siebie i poczuć błogi spokój.
Multitasking?
Podziękuję!
Wcale nie musimy więcej, szybciej, lepiej,
Nie musimy się z nikim ścigać kto będzie miał fajniejsze relacje na insta,
nie musimy tak samo jak xyz, bo to nie nasze życie, tylko jego.
Warto się zastanowić jaką cenę ktoś może płacić za te piękne relacje, jaką drogę przechodzi za tym ekranem i docenić swoje te w realu 😘😘😘
Ciekawa jestem kto się z tym zgadza?
Pięknego dnia!