17/10/2024
Zniknięcia i powroty.
Czasem są nieplanowane. Często przynoszą ze sobą więcej pytań niż odpowiedzi.
Ostatnie 15 miesięcy było dla mnie pełne zmian- tych pięknych, ale też tych bardzo trudnych, których totalnie się nie spodziewałam. Był to czas, gdzie moje źródełko energii wyschło zupełnie, a ja musiałam się schować. Postawić na rodzinę, siebie i swoje zdrowie.
Teraz, wracając po tak długiej przerwie czuję mieszankę emocji. Jest we mnie ekscytacja, radość, ale też odrobina niepokoju. Może nawet więcej niż odrobina. Mam nadzieję, że ten czas przerwy był tylko rozdziałem, a nie regułą.
Zawsze mówiłam sobie, że ciężko jest tworzyć coś pięknego, gdy wewnątrz czuje się pustkę lub szarość.
Dziś za oknem świeci słońce, a świat maluje się w jesiennych barwach, dlatego z nową energią i ogromną wdzięcznością wracam do tego co daje mi siłę- opowiadania Waszych historii.
Dziękuję, że tu na mnie czekaliście.
Jeśli macie jakieś pytania, które czekały na mój powrót piszcie śmiało.