15/06/2026
Fragment projektu "Granice nieistotne".
Przemierzam granice obszaru natury zaznaczonego na mapie jako 2000. Ochrona siedliskowa, Uroczyska Puszczy Zielonki. W tej „naturze” dzieją się czasem sprawy nie-naturalne, jak wycinki, jak jeżdżące samochody, drogi. Ale co by się działo, gdyby tej granicy w ogóle nie było, trudno mi sobie wyobrazić.
Tymczasem obserwuję. Drzewa, powietrze, ptaki, rośliny zdaje się, za nic mają sobie układy wyznaczone przez człowieka!
Drzewa ocalałe z wycinki usilnie chcą wejść, pomimo braku nóg, w teren objęty pogromem, pochylają się jakby przed skokiem. A może tylko zaglądają, co się wydarzyło u sąsiada? Zastygłe w pochyleniu i trosce?
Czasem żarty sobie stroi ten las - pośrodku zupełnie w linii badyl prosty kładąc. „A masz granicę” - mi mówi, a ja się do niego śmieję.
Las chyba już wie, że go obserwuję. Podrzuca mi pod nogi raz z jednej raz drugiej strony gałęzie, nie podpowiadając wcale, czy one z natury, czy z nienatury, i która to nielegalnie przekroczyła granice w powietrzu, spadając.
A jak potrafi naśladować człowieka! „Pan sobie szlaban zrobił - ja też zrobię” i kładzie szlabany z konarów na drodze, na podobieństwo.
A zabawa na granicy w kałuży! Komar co się w niej kąpie, pływa bez żadnej kontroli z lewa do prawa pod wpływem namowy wiatru.
Gdy zadzieram głowę, wszystkie ograniczenia znikają, cząstki powietrza szusują pomiędzy koronami drzew - królowe przestrzeni. Woda, równie sprytnie nie trzyma się reguł.
Gdzieniegdzie, ogrodzenia zbudowano, raz po jednej, raz po drugiej stronie, jakby ten człowiek nie umiał się do końca zdecydować, co zatrzymać, co wpuścić, co nie wypuścić, nie wiadomo.
Postawił też człowiek przy granicy martwe wycięte stosy drzew, jakby groźbę stosując, daje patrzeć pozostałym na losy braci.
Na szczęście, daje drzewom też czasem złamać się samemu, zmęczyć życiem i upaść.
Stworzenia zdają się dziwić nieustannie, że sprawy swojego świata same załatwiać do końca nie mogą. Lecz pomimo ludzkich ustaleń, burzenia ładu, tworzenia nowych porządków, zdaje się, że radzą sobie jakoś z nienaturalną granicą natury z dopiskiem 2000.