13/05/2026
Miałaś zrobić sesję… no właśnie, „kiedyś”.
Tylko że „kiedyś” zawsze wypada między praniem a kolacją, a Ty jesteś zmęczona jeszcze zanim dzień się na dobre zacznie.
Mówisz sobie: jak będzie spokojniej, jak dzieci podrosną, jak będę miała więcej energii (albo lepszy dzień do zdjęć 😉).
A dzieci w tym czasie robią swoje-rosną.
Nie musisz schudnąć, ani spytać męża o zdanie 😉.