06/08/2026
🩵Zatoka Disko w Grenlandii Zachodniej.
Milkniemy tu - zauroczeni wszechobecnym pięknem.
Fantastyczne góry lodowe niezwykłych kształtów, faktur i odcieni błękitu - dryfują powoli, aż słońce i woda - kawałek po kawałku nie skończą dzieła, które swój początek miało wiele kilometrów wcześniej, przy czole lodowca Sermeq Kujalleq - jednego z najszybszych lodowców świata.
Lodowiec ów, "pracujący" we wschodniej części lodowego Fiordu Ilulissat potrafi przesuwać się z zawrotną prędkością 20-40 metrów na dobę. I chociaż zawsze należał do bardzo aktywnych (prawdopodobnie to jego "produkcji" góra niegdyś zatopiła słynnego Titanica), to ocieplenie klimatu spowodowało jeszcze większe przyspieszenie. Dlatego też z niepokojem i uwagą przyglądają mu się naukowcy z całego świata.
Obecnie to prawdziwa fabryka lodu. Podobno ok. 10% wszystkich gór lodowych Grenlandii bierze początek właśnie tutaj. Wyobraźmy sobie (chociaż ja nie umiem), że każdego roku "wysyła" w podróż po wodach Arktyki 35-40 miliardów ton lodu!
Skąd on tyle bierze? No niestety - z lądolodu Grenlandii, który topnieje w zastraszającym tempie. A nie jest to dobra wiadomość ani dla Grenlandii, ani także dla nas.
Bo wbrew pozorom zmiany daleko w Arktyce mogą mieć katastrofalne skutki w innych częściach świata, także i u nas, w Polsce. Między innymi, oprócz podniesienia się poziomu wód w oceanie (zalanie wielu miast, terenów rolniczych, wysp na różnych kontynentach) istnieje realne niebezpieczeństwo, że słodka woda z topniejących lodowców skutecznie osłabi ciepły Prąd Zatokowy - Golfsztrom, co niestety wpłynie na większe anomalie pogodowe typu zimowe nawałnice, czy fale upałów i susze latem (trochę już to zaczynamy odczuwać);
A, że topniejące lodowce odsłaniają ciemne skały, które nie odbijają promieni słońca tak skutecznie jak biała pokrywa śnieżna, Arktyka już teraz nagrzewa się 3-4 razy szybciej, co jeszcze bardziej przyspiesza proces topnienia lodowców.
Lodowiec Sermeq Kujalleq - jest więc trochę jak genialny, szalony artysta, który tworzy każdego dnia wyjątkowe dzieła. Podziwiamy je, równocześnie zdając sobie sprawę z szaleństwa owego geniusza, który sam zatraca się w swej twórczości.