18/09/2026
Dobry wieczór, to ja Ivo 😵💫 jako, że w naszym basseto-ludzkim świecie dzieje się zbyt dużo ostatnio to zapewniam, że w najbliższym czasie odpowiem na wszystkie komentarze bo teraz zwyczajnie w świecie nie miałem czasu. Ostatnio stale zajmuję się Pańcią, na krok jej nie odpuszczam i pilnuję jak oka w glowie, gdy choć na chwilę zniknie mi z horyzontu to pędzę ile sił w pazurkach i jej szukam. Ostatnio mam frajdę z zabawy z Pańdziem bo z Pańcią to delikatnie jak takie dwie panienki, a z Pańdziem to istne szaleństwo, biegamy, szczekamy, warczymy i wszystko na rękawice, w pokoju nic nie króluje 😅 Pańcia byla dziś zazdrosna bo rekawice do zabawy zaniosłem Pańdziowi 😅 no lubię się z nim bawić w gryzianego, a po wszystkim Pańcia ma pełne prawo mnie wymasować, zaczynając od syrek 😅 Wczoraj napędziłem Pańci i Pańdziowi strachu, że zjadłem owoc z cisu, taki czerwony, a one są silnie trujące. Pańcia spanikowała i zadzwoniła do Pana Doktora, a on znów uratował moje bassecie futerko, powiedział Pańci co ma mi podać i w jakiej dawce i gdyby pojawił się ślinotok to pędem mamy pojawić się w klinice. Fakt był taki, że ani Pańcia ani Pańdzio ani nikt nie miał pewności, że to zjadłem... pewność taką miałem tylko ja 😁 ja byle czego w pysiek nie biorę, a to zalicza się do byle czego, ponadto jedzenie przyjmuję tylko od Pańci i Pańdzia chyba, że mi pozwolą to czasem od Babci i Dziadka, jak ktoś mi coś da to zawsze kulturalnie to wypluję. Tego cisu też nie ruszyłem, głupi nie jestem, za to ubaw jaki miałem z Pańci i Pańdzia był nieopisany. Obserwowali mnie, liczyli wdechy, sprawdzali śluzówki, sprawdzali równowagę, sprawdzali ilość śliny nawet, nagnali nawet Babcię do tych obserwacji, obłęd i szaleństwo w jednym. Po 4 godzinkach intensywnej obserwacji widać było ulgę u nich, a ja? Spałem na basseta klejnotami to góry i miałem z nich ubaw 🤭 Spokojnej nocy 😘😘😘