03/05/2026
750 lat Pajęczna. Metryka w księgach opisana część 2 z 3
Jakie najstarsze pamiątki i zabytki pozostały z tego 750 lecia 🧐❓
🕷️🗡️Wieść gminna niesie opowieść o strasznym pająku, od którego wywodzi się nazwa, a podobno unicestwił go dzielny mieszkaniec tejże osady. Według tych przekazów skóra z tego potwora znajdowała się na drzwiach kościoła. Kościół zbudowany został w XII wieku, więc nieco żartobliwie możemy założyć, że ten pająk istniał nie tak dawno, około 900 lat temu. Niestety nic nie zostało po tych drzwiach, a tym bardziej po skórze.
🧐Najstarszym elementem historycznym, który jest widoczny, to dawny Rynek, a obecnie park. Obecny kształt Rynku i odchodzące od niego prostopadłe ulice wytyczono w oparciu o prawo magdeburskie. To niemy świadek wszelkich wydarzeń w historii Pajęczna.
📜Nie ma żadnych dokumentów, z których wynikałaby data jego powstania. A na pewno był już jakiś plac w centrum, kiedy Pajęczno było osadą. Przemawia za tym fakt, że owa osada leżała na średniowiecznym szlaku handlowym łączącym Ruś Kijowską z Wrocławiem. Fragment szlaku to Opoczno, Żarnów, Przedbórz, Radomsko, Brzeźnica, Pajęczno, Ruda/Wieluń. Itd. A do Wielunia prowadziła wówczas droga przez obecną ulicę Sienkiewicza, Dylów i trakt Ożegowski. Więc na pewno, był jakiś plac dla kupców, jakieś składy na towary i gościniec ze stajnią. I to z reguły było ulokowane w centrum miejscowości.
Obecnie ( dawny rynek dzisiejszy park)🌳🌳 kiedyś służył jako „plac do schadzek mieszczan”, tak określano w dokumentach. Zapewne przed ratuszem zwoływano zebrania mieszkańców, ogłaszano wszelkie magistrackie decyzje, uchwały i przekazywano wiadomości.
Obywały się tu jarmarki, targi, a pobliska karczma była miejscem, gdzie przy kuflu piwa🍺 lub okowity załatwiano wszelkie sprawy, kończące się często bójkami, jak wynika z Ksiąg Miejskich.
Na Rynku wymierzano kary 🫵, jakie zasądził landwójt z ławnikami.
W sprawach bardzo poważnych zbierał się tzw. sąd gajony. I taka przykładowa sprawa „WJmość Pan Ludwik Madaliński Cześnik Ostrzeszowski, dzierżawca dóbr Pajęczna, pod sąd oddał pracowitego Wawrzyna Więcka ze wsi Królewskiej Dylowa, oskarżonego o podpalenie stodół dworskich w dniu 10.12.1772r. Wyrok sądu spalenie na stosie zamieniono w drodze łaski, najpierw ścięcie, a później spalenie”. Bardzo surowo karano występki kryminalne, kradzieże, podpalenia, pobicia, czyny nieobyczajne, itp. Lekkie przewinienia traktowano łagodniej wymierzając publiczną chłostę, nakazując leżenie krzyżem w kościele podczas mszy, ufundowanie świec, kary grzywny lub kilkudniowe uwięzienie.
⛏️Chyba nigdy w tym najstarszym miejscu nie prowadzono prac archeologicznych. A niewątpliwie jest tam ukryta historia Pajęczna m.in. dotycząca siedziby magistratu, jaką był budynek ratusza. Wersji budynków ratusza było chyba kilka, bowiem co jakiś czas padały łupem czerwonego kura i być może podczas któregoś pożaru spaliły się cenne dokumenty lokacyjne.
Historia powstania ostatniego ratusza jest opisana na profilu RSP. W tej historycznej budowli ratusza i karczmy zbudowanej w pierwszej połowie XIX, była kiedyś poczta, a dziś jest to placówka handlowa.
🏘️Starówka Pajęczna to obszar rozciągający się między Rynkiem, Przyrynkiem, ulicami Kościelną, Starodziałoszyńską, Żabią, Zdrojową, Garncarską, Widawską, Podgajną, Częstochowska, Wapienną, Starobrzeźnicką, Pietrzykowem, Wodną i Zapłociem. W tym obszarze domostwa były drewniane, które co jakiś czas stawały się zgliszczami. W ich miejsce stawiano nowe budynki, drewniane i z kamienia wapiennego.
📖A jeżeli jesteśmy już przy ratuszu i władzach, to z ksiąg miejskich, poczynając od XVI wieku możemy wynotować wszystkich burmistrzów, zwanych też w dokumentach prezydentami, rajców miejskich, wójtów, zwanych też landwójtami i ławników. Wystarczy przejrzeć tylko kilka tysięcy stron tychże ksiąg. Spotkamy tam przeróżne nazwiska mieszczan, bardzo dużo z nich istnieje do dziś. A ile tam jest ciekawych historii z dziejów miasta i życia mieszkańców.
⛪️Obok ratusza na Rynku, istotnym elementem historii był budynek kościoła z kryptami, plebania i cmentarz przykościelny. Historia tych miejsc jest opisana na profilu RSP. Gdyby na początku wieku XX ówczesny proboszcz ks. W. Pogorzelski, podczas prac niwelacyjnych wokół kościoła, zostawił ku pamięci, jakiś fragment z grobami, mielibyśmy widoczny dowód na istnienie jednego z najstarszych cmentarzy, bo liczącego ponad 600 lat.
🏦Następnym elementem historii Pajęczna, co prawda nie ze średniowiecza, jest budowla, która pełniła wiele rozmaitych funkcji, urzędu gminy, szkoły, w czasie okupacji gminy niemieckiej, po wojnie władz administracyjnych, banku itp., itd. Jest trwale wrośnięta w historię. Dziś pełni zupełnie inną funkcję, typowo współczesną.
I ostatni, także nieistniejący element, to budynek remizy przy ulicy Kościuszki. Pełniący przez wiele lat również funkcję centrum kultury i rozrywki. Może niezbyt wyszukana była jego architektura i stan techniczny dość kiepski, ale był związany z naszą miejscowością. Dziś nie ma po nim śladu.
🌊🌫️Nieistniejącymi obecnie, a kiedyś koniecznymi do funkcjonowania miejscowości były młyny, wodne i wiatraczne oraz kuźnie. Zostały po nich tylko miejsca, gdzie działały.
W Księgach Miejskich jest dużo dokumentów dotyczących spraw poprawy wyglądu miasta, stanu ulic, wznoszenia domów w miejscu „pogorzałych”, wykonywanych remontów, itd. Dowiemy się z nich, kiedy wybrukowano Rynek i inne ulice. Pojawiają się tam nazwiska mieszkańców tych ulic. Nieco starsi forumowicze na pewno pamiętają publiczne studnie w Rynku. Z lektury ksiąg wyniknie, kto je budował, kto naprawiał studnię „u Figury” i że był plan wybudowania studni na ulicy Wapiennej. Czy został zrealizowany? Nie przypominam sobie, czy tam taka była? A te działania podjęto w latach trzydziestych XIX wieku. Kolejne studnie publiczne to ulica Widawska (Kolejowa, 1 Maja). A stoki ze studniami przy ulicy Poprzecznej, Zdrojowej i Garncarskiej na pewno pełniły też funkcję zbiorników wody do walki z ogniem. Z tych trzech został tylko na ulicy Poprzecznej.
🔥Dużo jest wiadomości o zabezpieczeniu Pajęczna, przed czerwonym kurem (pożarem). Miasto i mieszkańcy byli zobligowani do posiadania odpowiedniego sprzętu. W wieku XVII był on niezwykle prosty, ale już w kolejnych jest coraz lepszy, a na początku XIX, to już m.in. „sikawki na wozach”. Rada miasta uchwaliła wybudowanie „szopy na sprzęt”. I ta szopa jest naniesiona na mapie z roku 1823 i to pewnie spowodowało zmianę nazwy ulicy Garncarskiej na Strażacką. Z dokumentów dowiemy się, kto ową szopę remontował.
🧑🚒Można założyć, że strażacy ochotnicy funkcjonowali w Pajęcznie na pewno w XIX wieku. Ktoś ten sprzęt musiał obsługiwać. Czy byli wcześniej, trudne pytanie, być może tak. Są dokumenty z XVIII wieku, kto o ten ówczesny sprzęt dbał i naprawiał. W roku 1909 formalnie powstała ochotnicza straż, w oparciu o istniejące przepisy.
🧐A na ulicach Starego Miasta Pajęczna ubywa budynków, które mogą pamiętać XIX wiek. Zmieniają swój wygląd, albo przestają istnieć. Historia miasta to nie tylko zabytki, ale głównie to mieszkańcy, którzy tu się urodzili, żyli i odeszli. A działo się to na przestrzeni 750 lat i kilku wieków wcześniej.
Księgi Miejskie, to praktycznie opis problemów życiowych mieszkańców. Nie ma tam zbyt dużo danych dotyczących wielkich wydarzeń historycznych, które pojawiały się praktycznie w każdym czasie. Mieszkańcy żyli swoimi, codziennymi, niby prostymi sprawami. Podziały majątków, wszelkie transakcje dotyczące pól i domów, sprawy administracyjne, sądowe, testamenty, bijatyki w karczmie, obdukcje po pobiciach, protesty, spory sąsiedzkie o miedzę, spory rodzinne, że ktoś kogoś oczernił, że „świnie pana burmistrza Jana Pawłowicza poczyniły szkody w marchwi, w ogrodzie Augustyna Paurowicza (Kowala)”. Są też skargi do magistratu na wojska przechodzące lub stacjonujące w Pajęcznie, bo wiązało się to z obciążeniami mieszkańców.
Żyli tak, jak pozwalały im na to warunki, jakby obok tego, co działo się w skali kraju, a działy się przecież wielkie wydarzenia. Zajęci byli swoimi sprawami i dotyczącymi głównie ich Małej Ojczyzny🤝.
🇵🇱 Mieszkali w Polsce szlacheckiej, zaborze pruskim, a później rosyjskim, przeżyli wzlot i upadek Napoleona. Widzieli dramaty powstań. Przeżyli utratę praw miejskich w roku 1870 i degradację do osady. Doświadczyli przeróżnych zdarzeń z I wojny, odzyskania niepodległości, wojny w roku 1920, Września 1939, okupacji oraz jej zakończenia i odnaleźli się w czasach obecnych. Emigrowali z Pajęczna, do różnych miejscowości w Polsce. Wyjeżdżali do Niemiec, do Francji, na Śląsk, w poszukiwaniu pracy i swojego nowego miejsca. Niezbyt trafną decyzja podjętą przez ówczesne władze i mieszkańców, było brak zgody na to, aby kolej przebiegała w okolicy Ubogi. Wówczas byłoby to otwarcie na możliwy rozwój gospodarczy. Strach, że kolej zniszczy las, pola, pastwiska, wygrał z rozsądkiem.
✊ Cechą pajęczańskiej społeczności był upór w dążeniu do celu. To przewija się w Księgach Miejskich. Przykładem jest „sprawa przeciwko Paulinom z Konwentu Jasnogórskiego o nieprawne zajęcie przez nich gruntów od Pietrzykowa do drogi Marzęckiej (Mickiewicza)”. ⚖️Trwające w XVIII wieku, przez kilkadziesiąt lat, procesy zakończyły się w Warszawie wygraną mieszczan. A odzyskana ziemia została sprawiedliwie podzielona. Były to tzw. wydziałki.
🤫Bardzo częstymi sprawami były zatargi z Klerem...
Ciąg dalszy nastąpi…
🖋️"Głosu szepczącego z najstarszych dokumentów cierpliwie wysłuchał i przelał na papier Zbigniew Szlenk, a obecny przy tym Mateusz redagujący Retro Skład Pajęczno, gęsie pióra ostrzył, inkaust trzymał i zdjęciami opatrzył"
🕰️🎞️📷📽️ Wizualizacja zabierze Was na "Pajęczański Rynek" „gdzie cienie w słoneczny dzień nie uraczysz”...