Gentleman Ostrołęka

Gentleman Ostrołęka Klub zrzeszający ostrołęckich gentlemanów. Fascynatów klasycznej mody męskiej, książek, dobrego alkoholu, etykiety biznesu oraz kultury wyższej.

Postacie grane przez Piotra Fronczewskiego tworzyły we mnie obraz wzorowego gentlemana, człowieka z zasadami, a przynajm...
03/06/2017

Postacie grane przez Piotra Fronczewskiego tworzyły we mnie obraz wzorowego gentlemana, człowieka z zasadami, a przynajmniej dobrze ubranego jegomościa. Wystarczy wspomnieć Karola Szpicbródkę, Horna (Ziemia obiecana) czy Artura Netz (Baryton). Jaki jednak jest Piotr Fronczewski gdy nie stoi przed kamerami? Jakie wyznaje wartości? Gorąco polecam pozycję Marcina Mastalerza "Ja Fronczewski".

Muzyka poważna - Jan Sebastian BachGdybym miał wybrać jednego spośród setek kompozytorów muzyki poważnej, bez wątpienia ...
29/12/2016

Muzyka poważna - Jan Sebastian Bach

Gdybym miał wybrać jednego spośród setek kompozytorów muzyki poważnej, bez wątpienia był by nim Jan Sebastian Bach. Mało kto wie, że to właśnie jemu zawdzięczamy brzmienie muzyki w takiej formie jaką znamy ją dziś. Urodził się 21 marca 1685 roku w Eisenach. Wcześnie został osierocony a jego opieką zajął się starszy brat, od którego młody Bach pobierał pierwsze lekcje gry. Mimo ogromnego kunsztu i wielkiego talentu Bach z trudem utrzymuje swoją liczną rodzinę (20 dzieci, z których dorosłości dożyło tylko 10). Posada w Lipsku pozwalała mu co prawda na godne życie, jednak każdego dnia nasz bohater doświadczał czegoś co dziś nazywamy mobbingiem. Jego mocodawcy ciągle uważali, że się leni, mimo iż komponował kantatę na każdą niedziele i święto, nauczał muzyki, prowadził chór, oraz komponował inne utwory na cele miasta.

Bach skomponował ponad 770 utworów, jego muzyka jest bardzo "męska", twarda, surowa, wyrozumowana, lecz równocześnie bardzo melodyczna i harmonijna. Gro jego twórczości to utwory religijne lecz nie brakuje również muzyki świeckiej.

Do najsłynniejszych dzieł Jana Sebastiana Bacha należą:
- Koncerty Brandenburskie - na orkiestrę
- Toccata i Fuga D-moll - na organy
- Die Kunst Der Fuge (Sztuka fugi) - na organy
- Pasja według świętego Mateusza - na chór i orkiestrę
- Pasja według świętego Jana- na chór i orkiestrę
- Sześć suit na wiolonczelę solo
- Aria z uwertury D-dur (częsty motyw filmowy)
- Das wohltemperierte Klavier - dzieło na klawesyn/fortepian, którą Bach udowodnił, że można grać na jednym instrumencie we wszystkich 24 tonacjach. Obowiązkowa pozycja w szkołach muzycznych.

Taki zestaw skompletowałem już za 30 zł. Wiedza oraz odrobina niezbędnych narzędzi by móc pomóc komuś w potrzebie. Polec...
25/11/2016

Taki zestaw skompletowałem już za 30 zł. Wiedza oraz odrobina niezbędnych narzędzi by móc pomóc komuś w potrzebie. Polecam każdemu

Krawat typu knit – opcja dla luzaka.Krawat typu knit, jak wskazują źródła, był znany już 40 lat temu wśród bogatych stud...
26/10/2016

Krawat typu knit – opcja dla luzaka.

Krawat typu knit, jak wskazują źródła, był znany już 40 lat temu wśród bogatych studentów prestiżowych anglojęzycznych uczelni. Później zapomniano o nim by w ostatnich latach powrócić jako obowiązkowy dodatek w każdej męskiej szafie.

Krawat knit wykonany jest z przędzy jedwabnej, wełnianej, bawełnianej, poliestrowej a nawet lnianej. To co wyróżnia go na tle innych "zwisów męskich" to luźno tkana faktura (niczym w swetrze) oraz krawędzie zakończone na płasko ze ściągaczem. Najczęściej są jednobarwne (granatowe, bordowe, zielone, brązowe) ale w ofertach sklepów internetowych można też spotkać wersje w grochy i poziome pasy.

Te krawaty nie będą nadawać się do garniturów i marynarek wykonanych z wełny czesankowej (czyli najbardziej popularnych w Polsce). Polecam je natomiast do mniej formalnych zestawów, bawełnianych i lnianych marynarek, koszul w kratkę i spodni typu chino.

W Ostrołęce dziergane krawaty knit znalazłem w salonie Vistuli.

Marcin

Jeden z widocznych elementów garderoby będzie tematem najbliższego wpisu. Wiecie który? ;)
25/10/2016

Jeden z widocznych elementów garderoby będzie tematem najbliższego wpisu. Wiecie który? ;)

09/10/2016

Nieraz w obecności osób niepełnosprawnych czujemy się spięci i zakłopotani, bo nie wiemy jak się zachować. Na szczęście są to obawy na wyrost. Wystarczą do

Recenzja "Mężczyzna z klasą, przewodnik współczesnego gentlemana" autorstwa Łukasza Kielbana.Książka Pana Łukasza Kielba...
05/10/2016

Recenzja "Mężczyzna z klasą, przewodnik współczesnego gentlemana" autorstwa Łukasza Kielbana.

Książka Pana Łukasza Kielbana jest przeznaczona dla czytelników, którzy dopiero wkraczają w świat gentlemanów (o czym wspomina sam autor) Myślę, że mężczyźni, którzy od dawna są świadomymi budowniczymi swego stylu znajdą w niej jedynie pewne usystematyzowanie wiedzy, którą już posiadają. Publikacja z całą pewnością zadowoli natomiast wszystkie osoby, które są na starcie tworzenia własnego "ja" w oparciu o dobre maniery, klasyczną modę męską i wyszukany styl. Zaskoczeniem była objętość książki. Przeczytanie całej zajęło mi zaledwie trzy spokojne wieczory, po rozdziale na dzień. W pierwszych chwilach zacząłem się zastanawiać czy nie otrzymałem wersji "demo", jednak nie. Książka wygląda na pełną wersję. Cóż, może doczekamy się rozszerzeń lub reedycji.

Pierwszy rozdział był zarazem najtrudniejszy ale i najbardziej przydatny. Pan Łukasz opisuje w nim podstaw bycia gentlemanem. Zarówno w ujęciu historycznym jak i pod względem podstawowych form jakie przyjmuje obecnie gentleman. Każde zdanie ujęte w tym rozdziale skłania do refleksji dlatego też z notatnikiem w reku zapisywałem najciekawsze myśli by potem poddać je głębokim rozważaniom. Czym i kim się inspirować? Do czego dążyć i jakimi drogami? Jakie wartości w sobie rozwijać? Autor nie odpowiada na te pytania, skłania jednak do samodzielnych poszukiwań odpowiedzi o podstawowe aspekty bycia gentlemanem. Forma skłaniająca do przemyśleń nie przymyka jednak oka na nadrzędne wartości gentlemana, które są niezbywalne i ponadczasowe, takie jak: honor, pracowitość, szacunek do innych. Pierwszy rozdział publikacji jest na prawdę najmocniejszym jej elementem. Porządkuje wiedzę, pomaga ustalić priorytety oraz świadomie planować swoja drogę rozwoju. Gratulację.

Kolejny rozdział okazał się rozczarowaniem. Pan Łukasz opisuje w nim zewnętrzne aspekty takie jak ubiór, zarost, fryzura. Tego typu wiedza jest o wiele uboższa jeśli nie towarzysza jej odpowiednie grafiki, których w tej książce brakuje. Nie szata zdobi człowieka jednak myślę, że temat mody został potraktowany przez autora po macoszemu. Możliwe, że na głębsze rozwinięcie tematu nie pozwolił mu format książki oraz papier, na którym niemożliwe jest drukowanie kolorowych grafik. Czytelnik nie znajdzie w tym rozdziale przykładowych, gotowych rozwiązań. A szkoda bo na to liczyłem. Zainteresowani tematem na pewno sięgną do bloga Pana Łukasza Kielbana, w którym znajdą o wiele bogatszą w treść wiedzę na temat mody i zewnętrznych oznak stylu.

Ostatni rozdział dotyczy relacji międzyludzkich. Liczyłem na rozwinięte opisy zasad savoir vivre jednak nie, takiej wiedzy jest tu niewiele. W jednym z podrozdziałów autor stwierdza, że należy unikać niezręcznej ciszy podczas rozmowy, ale czy otrzymałem informacje jak tą ciszę przełamać? Nie. Same stwierdzenie, że czegoś należy unikać to stanowczo za mało. Liczyłem na konkretne porady jak w danej sytuacji się zachować. O ile w pierwszym rozdziale własne przemyślenia były niezbędnym elementem czytanych treści, o tyle na tym etapie oczekiwałem konkretnych porad: zapadła niezręczne cisza? Przełam ją mówiąc o tym lub o tamtym. Niestety, z poradnika dowiedziałem się jedynie by takiej ciszy unikać. Dalej rozdział opisuje ideał relacji międzyludzkich, a pomija porady jak te ideały osiągnąć. Trochę się zawiodłem, trochę za dużo ogólników. Dodać należy, że większość trzeciej części książki poświęcona jest relacjom z kobietami.

Czy warto przeczytać "Mężczyzna z klasą, przewodnik współczesnego gentlemana"? Uważam, że mimo mojej krytyki, tak. Z wad można wymienić broszurową formułę, unikanie dogłębnego drążenia danego problemu i małą ilość rad "podanych na tacy". Zaletami publikacji są natomiast nakreślenie najważniejszych cech gentlemana (dla tych co myśleli, że wystarczy się dobrze ubrać) oraz pierwszy rozdział, który jest fenomenalny, skłania do głębokich przemyśleń, uszeregowania własnych wartości, nakreśla fundamenty, ka których powinien opierać się każdy kto aspiruje do miana gentlemana. Ostatecznie uważam, że książka Pana Łukasza przegrywa z prowadzonym przez niego blogiem. Z niecierpliwością czekam na kolejne wpisy a książkę odkładam na półkę.

[Piwa typu Ale]Piwa typu ALE (czyt. Ejl) nieco różnią się od piw, które w większości możemy spotkać na ostrołęckich, skl...
03/10/2016

[Piwa typu Ale]
Piwa typu ALE (czyt. Ejl) nieco różnią się od piw, które w większości możemy spotkać na ostrołęckich, sklepowych półkach. Najbardziej popularne piwa w Polsce to jasne LAGERY czyli piwa, w których zastosowano dolną fermentację (fermentujące drożdże osadzają się na dnie zbiornika) jasne piwa lager podaje się schłodzone, są orzeźwiające i czasem mocno chmielone (pilsy).
Piwa typu ALE powstały wcześniej niż lagery, kiedy jeszcze fermentacja przebiegała bez dodawania szczepów drożdży. Proces ich produkcji jest odmienny gdyż szczepy drożdży użyte do przeprowadzenia fermentacji alkoholowej osadzają się na powierzchni kadzi (górna fermentacja), a sama fermentacja przebiega w wyższych temperaturach (18-25oC) niż fermentacja lagerów (6-12oC). Do piw ALE dodaje się mniej chmielu przez go nie posiadają goryczki charakterystycznej dla piw LAGER (chyba, że pijemy ALE BITTER), ponadto słód użyty do wytworzenia zacieru jest wstępnie karmelizowany (wędzony) co nadaje piwu nie tylko głęboki smak ale też ciemniejszy kolor.
Odmienny proces produkcji pociąga za sobą inny smak tego piwa. ALE są bardziej "treściwe", gęstsze, w smaku wyraźnie czuć nuty karmelu, gorzkiej czekolady i kawy zbożowej. Goryczka jest na niskim poziomie, piwo jest raczej słodko-kwaśne.
Piwa ALE podaje się w temperaturze pokojowej w szklankach lub pokalach (na zdjęciu). Napój tego typu jest popularny zwłaszcza na Wyspach Brytyjskich.
Niestety są to piwa trudne do kupienia w Ostrołęce. A czy gentleman może pić piwo? Nie jest to co prawda napój, który można spotkać na oficjalnych, eleganckich przyjęciach, jednak spotkanie z dobrym kolegą w ogrodzie lub pubie przy takim trunku jest jak najbardziej poprawne.
Z wyrazami szacunku
M.S.

Komfortowe golenie w 5 krokachCzy codzienne golenie twarzy zawsze musi powodować podrażnienia niczym szarpnięcie papiere...
29/09/2016

Komfortowe golenie w 5 krokach

Czy codzienne golenie twarzy zawsze musi powodować podrażnienia niczym szarpnięcie papierem ściernym po twarzy? Czy istnieje sposób na wygodne i komfortowe golenie bez podrażnień. Odpowiedz brzmi, tak! A oto 5 kroków w jaki sposób uzyskać efekt idealnie gładkiej twarzy bez bólu i skaleczeń.

1. Stosuj dobre kosmetyki do golenia
Pianki i żele do golenia z puszki dostępne w drogeriach to najprostsza droga do podrażnień. Zawierają one bowiem długą listę chemicznych substancji, które podrażniają skórę. Lepszym rozwiązaniem będzie użycie mydła lub kemu do golenia i przerobienie go na pianę przy pomocy pędzla do golenia tak jak robili to nasi dziadkowie. Uzyskana piana o wiele lepiej wpływa na skórę oraz daje lepszy poślizg maszynce.

2. Stosuj odpowiednią maszynkę do golenia.
Dobra maszynka to przede wszystkim ostre ostrza. Jeśli więc golisz się dziesiąty raz tą samą jednorazówką – robisz to źle. Użyj Gillette Proglide lub tradycyjnej maszynki do golenia na żyletki (KAI, Feather). Produkty te są ostre i dobrze ścinają zarost nie powodując podrażnień. Przeciętnie jeden wkład G. Proglide starcza na 20 użyć, a jedna żyletka do tradycyjnej maszynki na 5 użyć.

3. Zmiękcz zarost
Dobrze zmiękczony zarost zdecydowanie ułatwi golenie. Jak to zrobić? Najpierw umyj twarz gorącą wodą z mydłem lub żelem do mycia twarzy. Możesz też (jak masz czas) położyć wilgotny gorący ręcznik na twarz i pozostawić go na 2-3 minuty. Zamiast tego możesz użyć oliwki pre-shave która ułatwia poślizg maszynce. Najważniejsza jest jednak piana do golenia uzyskana z dobrej jakości mydła lub kremu do golenia, którą nakładamy na twarz przy pomocy pędzla z włosiem borsuka. Taka piana powinna dojrzeć na twarzy przez kolejne 2-3 minuty.

4. Zastosuj odpowiednią technikę golenia
Odpowiednią czyli jaką? Na to pytanie może odpowiedzieć tylko Twoje doświadczenie. Najczęściej jednak najlepsze efekty daje golenie w dwóch przejściach. Pierwsze z kierunkiem wzrostu włosa lub w poprzek, następnie ponowne nałożenie piany i golenie tym razem pod włos do idealnej gładkości.

5. Zastosuj kosmetyki after-shave
Po dwóch przejściach pozostałości piany należy spłukać chłodną wodą (zamyka pory, łagodzi pieczenie), wytrzeć do sucha, a następnie zastosować balsam po goleniu (nie wodę po goleniu jak można zobaczyć w reklamach) lub krem do twarzy, który stosujemy na co dzień.

W ten sposób golę się od roku i jeszcze nie zdarzyły mi się zacięcia lub nieprzyjemne pieczenie, które utrzymuje się długo po goleniu. Rytuał tradycyjnego golenia na mokro trwa dłużej niż zwykłe golenie jednak ten sposób daje zaskakujące rezultaty oraz dużo satysfakcji.

28/09/2016
Gentleman za kółkiemNie każdy gentleman ma możliwość korzystania z usług szofera. Większość z nas prowadzi swój samochód...
27/09/2016

Gentleman za kółkiem

Nie każdy gentleman ma możliwość korzystania z usług szofera. Większość z nas prowadzi swój samochód samodzielnie, spędzając w nim nie rzadko godzinę dziennie. Można zatem przyjąć, że za kółkiem przesiadujemy tak dużo czasu, iż watro przyjrzeć się bliżej temu jak z kulturą godną gentlemana być zmotoryzowanym użytkownikiem dróg publicznych.

Gentleman za kółkiem przede wszystkim przestrzega przepisów ruchu drogowego. Stosuje się do ograniczeń prędkości, sygnalizuje swoje manewry, nie wymusza pierwszeństwa, parkuje tylko w miejscach wyznaczonych według przyjętych zasad, zachowuje odpowiednią odległość do auta jadącego przed nim. Głównymi przyczynami wypadków w Polsce są: nadmierna prędkość, wymuszanie pierwszeństwa oraz ryzykowne wyprzedzanie. Kulturalny kierowca nie popełnia tych błędów. Dobrze wychowany człowiek wykazuje się również empatią i ustępuje pierwszeństwa pojazdom, które nie mają pierwszeństwa, np. umożliwiając kierowcy wyjazd z ulicy podporządkowanej, ustępuje pieszym, bezpiecznie wyprzedza rowerzystów. Postępując w ten sposób wykazujemy kulturę osobistą oraz szacunek do innych.

Należy tu również wspomnieć o technice prowadzenia pojazdu, która powinna być płynna, tak by podróż nie sprawiała dyskomfortu pasażerom. Wykluczone są więc wszelkie nagłe zmiany kierunku jazdy, brawura, nagłe hamowanie i inne manewry podczas których siła odśrodkowa dociska pasażerów do szyb.

Kierowca z klasą panuje nad swoimi emocjami. Sytuacje na polskich drogach potrafią wyprowadzić z równowagi. Jednak prawdziwy gentleman nie obrzuca wyzwiskami innych kierowców i nie wytyka im ich błędów. Nie trąbi i nie jest agresywny na drodze, nie zajeżdża drogi, nie wymusza wypadku, nie gestykuluje. Za popełnione błędy przeprasza i dziękuje za ustąpienie pierwszeństwa. Dba o pieszych: omija kałuże na drodze, zachowuje bezpieczną odległość od pieszych, pozwala bezpiecznie przejść przez jezdnie.

Mężczyzna z klasą dba również o dobry stan techniczny swojego pojazdu. Samochód ma być w pełni sprawny. Jest to gwarancją bezpiecznej i bezproblemowej podróży. Zadbajmy więc o terminowe przeglądy techniczne, uzupełnienie płynów eksploatacyjnych, sprawne działanie wszystkich systemów, wymianę opon.

Pojazd gentlemana jest nienagannie czysty zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz. Należy dbać o dobry stan karoserii, która powinna być czysta i zadbana. We wnętrzu należy usunąć śmieci ze schowków, dbać o czystość tapicerek i dokładnie odkurzyć fotele i dywaniki. To absolutne minimum.

Należy unikać spożywania posiłków i picia napojów podczas podróży. Zasada ta oczywiście nie dotyczy dzieci. Dorośli jednak winni powstrzymać się od jedzenia. Łatwo wówczas ubrudzić komuś tapicerkę lub fotele oraz łatwo o zadławienie. W sytuacji długiej podróży należy na czas posiłku zjechać na pobocze lub parking i tam spożyć posiłek. Podczas jazdy nie palimy papierosów – ani kierowca ani pasażerowie.

Odnośnie wnętrza samochodu warto wspomnieć o innych aspektach komfortowej podróży. Zadbajmy o sprawną klimatyzację i nagrzewnice oraz dostosujmy temperaturę i ruch powietrza w kabinie do potrzeb podróżujących. Wyrzućcie też wszelkie zapachowe choinki, wisiorki czy buteleczki. Czyste wnętrze "zapachowo" obroni się samo, a wszelkie zapachy mogą wywołać chorobę lokomocyjną u pasażerów. Muzyka w aucie nie powinna być zbyt głośna aby nie utrudniać konwersacji. Nie należy też, gdy nie podróżujemy sami, narzucać pasażerom naszej ulubionej muzyki (błędna zasada, że kierowca wybiera muzykę). Najbezpieczniej jest włączyć stację radiową z neutralną muzyką, neutralną politycznie i wyznaniowo. Nie należy również podczas podroży samochodem korzystać z telefonu komórkowego bez zestawu głośnomówiącego.

Mężczyzna z klasą otwiera i zamyka drzwi podróżującej z nim kobiecie oraz osobom w podeszłym wieku. Wykazujemy w ten sposób szacunek do pasażerów oraz dobre maniery. Samochód wówczas obchodzimy z przodu.

Istotnym elementem podróży z pasażerami jest ich rozmieszczenie w pojeździe. To gdzie kto siedzi podlega ścisłym regułom savoir vivre. Ogólna zasada mówi, że najbardziej uprzywilejowane są siedzenia z prawej strony auta (ze względu na możliwość wysiadania bezpośrednio na chodnik oraz kontakt wzrokowy z kierowcą). Zainteresowanych tematem odsyłam do artykułu poniżej.
http://gentlemanschoice.pl/precedencja_w_samochodzie/

Na koniec coś co z jednej strony absurdalnego, a z drugiej coś co jednak zdarza się na polskich drogach. Gentleman lubi dobry alkohol ale nigdy pod jego wpływem nie siada za kierownicę. I choćby nosił garnitury od Scabala i jadał czarny kawior, nigdy nie będzie mężczyzną z klasą kierowca, który prowadzi samochód pod wpływem alkoholu.

Marcin Szczubełek

Nadszedł moment, w którym odkładam wszystkie inne książki. Oto w moje ręce trafiła dziś do recenzji, zupełnie przedpremi...
26/09/2016

Nadszedł moment, w którym odkładam wszystkie inne książki. Oto w moje ręce trafiła dziś do recenzji, zupełnie przedpremierowo książka Łukasza Kielbana, którą widzicie na zdjęciu. Pan Łukasz prowadzi blog "Czas gentlemanów" i swoją bogatą wiedzę przelał tym razem na papier. Zabieram się do lektury.

Adres

Ostrolenka
07-410

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gentleman Ostrołęka umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij