08/03/2026
W grudniu przed Świętami usłyszałam od jednego z lekarzy słowa, które trudno zapomnieć: „z pani historią może być różnie… może pani tego nie przeżyć. W naszym szpitalu anestezjolodzy nie podejmą się tej operacji”. W moim dorosłym życiu w roku 2017 i 2022 przeżyłam dwa zatrzymania akcji serca plus tracheotomia, która w wywiadzie medycznym nie ułatwia (to jest zdecydowanie za dużo jak na jednego człowieka)– niektórzy lekarze i szpitale po prostu się mnie boją, co jest zrozumiałe. 🙈 Choć to nie jest najgorsze, najgorsze jest to, że człowiek zostaje pozostawiany sam sobie. Sam musi szukać pomocy, oczywiście z pomocą bliskich. Jednak trzeba czasem poruszyć niebo i ziemię. A i tak nie wiemy czy dobrze robimy i czy to się uda, co będzie dalej - to jest zwyczajna bezradność i ogromny strach.
W lutym byłam u lekarza, który zna moją historię medyczną powiedział tylko „Jest pani niezniszczalna. Jest pani zbyt twarda. Będzie dobrze!"
I właśnie w lutym przeszłam nagły i nieplanowany zabieg. Teraz dodatkową operację poszerzenia krtani, aby oddychać pełną piersią i w przyszłości na bloku operacyjnym było bezpieczniej. W czerwcu czeka mnie jeszcze jedna już ostatnia operacja, ale tylko dlatego, że jeden z moich narządów mnie nie lubi i chce ze mną trwałego rozwodu.🤷💪
To nie jest łatwa droga. Są rehabilitacje, są kolejne wizyty, są też moje szpitalne podróże na trasie Warszawa–Łódź. Czasem na chwilę zniknę, czasem będę trochę mniej obecna. Ale idę do przodu. Powoli, krok po kroku.
Jednak między tym wszystkim dalej będę robić dla Was piękne zdjęcia. Bo fotografia daje mi radość, siłę i poczucie, że życie mimo wszystko jest naprawdę piękne.
Wierzę, że jeszcze w tym roku stanę na kilku górskich szczytach. Mój mąż mówi nawet, że może kiedyś przebiegniemy razem maraton… - żartowniś z niego❤️😁
Mam już tyle „dat urodzin” do świętowania, że chyba będzie tort za tortem. Już nawet nie jestem kotem z siedmioma życiami… wygląda na to, że życie po prostu bardzo mnie lubi. ❤️
P.S. historia bardzo okrojona, nie chce wdawać się w szczegóły. Jednak dziękuję za wszystkie dobre słowa, modlitwy. Przepraszam, że wszystkim nie odpisałam, było tego naprawdę dużo i czułam Wasze wsparcie i dobrych ludzi. Dziękuję ❤️
Żyłam trochę w trybie przetrwania, ogromnego strachu, ale teraz przede mną piękny sezon, wesela no i koncertowe tańce u Dawida Podsiadło, które będą zaliczone jeszcze przed operacją juuuhuuuu Chorzów niedługo nadciągamy❤️
Żyj z całych sił... 💜🌈🫶
Pięknego Dnia Kobiet🌷🌸