03/06/2026
Są produkty, które powstają w jeden wieczór i są takie, które chodzą za człowiekiem latami.
Ten pomysł wracał do mnie regularnie od czasu, gdy sama pracowałam jako fotograf.
Bo choć przez moje ręce przeszły tysiące pudełek, albumów i opakowań, jedno pytanie wracało zawsze:
Jak sprawić, żeby najważniejszą rzeczą jaką klient zobacz, było zdjęcie?
Nie logo.
Nie pudełko.
Nie opakowanie.
Zdjęcie.
Przez ostatnie miesiące testowaliśmy papiery, konstrukcje, proporcje i dziesiątki detali, których później większość osób nawet nie zauważy.
I bardzo dobrze.
Bo dobry projekt nie musi krzyczeć. Powinien za to sprawiać, że wszystko wydaje się oczywiste.
Jeszcze chwilę potrzymamy Was w niepewności, ale mogę zdradzić jedno:
to będzie najbardziej osobisty produkt, jaki stworzyłam od wielu lat.