06/09/2026
Czy s*ks jest przereklamowany…? 🤔
Skoro już jedziemy ostatnio po takich grubych tematach, to nie mogę nie poruszyć tego 🙈
Przypomniała mi się rozmowa sprzed lat:
Kiedy babskie pogaduchy zeszły na sferę intymną, parę koleżanek przyznało:
„Dla mnie s*ks jest totalnie przereklamowany. Jak pomyślę, że wieczorem on znowu będzie czegoś chciał... to najchętniej udawałabym, że już śpię”.
Znasz ten stan?
Jeny! Mam nadzieję, że nie! 😱
Od kiedy zbliżenie przestaje być pragnieniem, a zaczyna przypominać kolejny punkt na liście zadań (zaraz po wstawieniu prania i zmyciu podłogi)?
Wtedy po prostu byłam w szoku, że ktoś może tego nie lubić 🙈
Ale przez lata pracy z kobietami, edukacji, terapii, zgłębiania wszelkich tematów związanych z kobiecością, zaczęłam mieć własne przemyślenia na ten temat 🤷♀️
Zatem - wniosek nr 1:
Zostałyśmy wychowane w przekonaniu, że s*ks to coś, co daje się MĘŻCZYZNIE. Że to jest słuszne, gdy robisz to dla świętego spokoju, dla podtrzymania relacji…
No i PRZEDE WSZYSTKIM, żeby nie szukał gdzie indziej 🤦🏼♀️
I tak się zaczyna równia pochyła.
S*ks staje się przereklamowaną nudą albo przykrym obowiązkiem dokładnie w momencie, w którym znika z niego Twoja własna przyjemność i autentyczność!
I tu się pojawia pytanie związane z wnioskiem nr 2:
Czy Ty wiesz co lubisz?
Czy Ty wiesz
co tak naprawdę Cię kręci,
jakiego dotyku potrzebujesz,
co sprawia Ci frajdę, a co Cię blokuje…?
I czy nie wstydzisz się o tym powiedzieć na głos? Bez lęku, co on sobie pomyśli…?
Bo jeśli tego nie wiesz, to jak ten s*ks ma być ekscytujący? 🫣
Oczekiwanie, że partner magicznie odgadnie Twoje potrzeby, gdy sama ich dobrze nie znasz, to łatwa droga do frustracji.
A udawanie o*azmów, żeby tylko mieć to z głowy, to zdrada samej siebie 😒
Droga do genialnego, uwalniającego zbliżenia nie zaczyna się w łóżku.
Ona zaczyna się w Twojej głowie.
Zaczyna się od samoświadomości.
Od zrzucenia wstydu.
Od polubienia swojego ciała na tyle, by nie gasić światła z lęku przed tym, jak wyglądasz, gdy już nic nie ukrywa niedoskonałości.
Dopiero kiedy naprawdę poznasz siebie, zdejmiesz z siebie oczekiwania innych i zaczniesz troszczyć się o własne potrzeby , to s*ks przestaje być obowiązkiem.
Staje się aktem wolności, dzikości i czystej radości ❤️❤️❤️
Śmiem twierdzić, że…..
Nie ma udanej intymności bez odwagi do bycia sobą 🤷♀️
Jeśli potrzebujesz przegadać temat - napisz na priv 🤗🤗🤗
PS. Z wieeluuu zdjęć, które zrobiliśmy sobie do tego tematu - wybrałam najgrzeczniejsze, żeby fb mi posta nie zbanował 🤭🤪😁