Fotografka Multisenso

Fotografka Multisenso Zawodowo uszczęśliwiam Kobiety! Nie jestem fotografem. Jestem FOTOGRAFKĄ ;) Od 'fotografa' fotografka różni się spojrzeniem i emocjonalnością. Zapraszam.

Pomagam tym pozbawionym pewności siebie, by polubiły siebie, wyznaczały sobie śmiałe cele i spełniały marzenia - by czerpały z życia, ciesząc się nim na wielu poziomach. Fascynują mnie przypadkowe symetrie natury i kąty proste; linie równoległe - rysowane światłem i geometrie ludzkiego ciała; lubię zestawienia obcych sobie formatów, przeciwieństw, przypadkowe zderzenia kompletnie do siebie nie pas

ujących elementów i tematów. Z największą pasją oddaję się przede wszystkim fotografii kobiecej: w wersji modelingowej, rodzinnej, okolicznościowej lub bardzo osobistej. Prace, które tu oglądacie, to w lwiej części NIE są zdjęcia modelek. 80% fotografowanych przeze mnie kobiet to zwyczajne dziewczyny/kobiety, którym zamarzyła się sesja zdjęciowa, jako pamiątka dla siebie, dla męża, dla chłopaka, na lata. Poza tą pamiątką - zostają w nich cudowne wspomnienia, niezapomniane przeżycia, radość, pewność siebie. Większość z nich stała na poważnie przed obiektywem po raz pierwszy w życiu. Nie oceniajcie więc ich zbyt surowo...
A przede wszystkim ani fotografa, ani tym bardziej Fotografki nie powinno się oceniać po słowach, lecz po zdjęciach, które z przyjemnością prezentuję w swoim portfolio.

Czy s*ks jest przereklamowany…? 🤔Skoro już jedziemy ostatnio po takich grubych tematach, to nie mogę nie poruszyć tego 🙈...
06/09/2026

Czy s*ks jest przereklamowany…? 🤔

Skoro już jedziemy ostatnio po takich grubych tematach, to nie mogę nie poruszyć tego 🙈
Przypomniała mi się rozmowa sprzed lat:
Kiedy babskie pogaduchy zeszły na sferę intymną, parę koleżanek przyznało:
„Dla mnie s*ks jest totalnie przereklamowany. Jak pomyślę, że wieczorem on znowu będzie czegoś chciał... to najchętniej udawałabym, że już śpię”.

Znasz ten stan?
Jeny! Mam nadzieję, że nie! 😱

Od kiedy zbliżenie przestaje być pragnieniem, a zaczyna przypominać kolejny punkt na liście zadań (zaraz po wstawieniu prania i zmyciu podłogi)?

Wtedy po prostu byłam w szoku, że ktoś może tego nie lubić 🙈

Ale przez lata pracy z kobietami, edukacji, terapii, zgłębiania wszelkich tematów związanych z kobiecością, zaczęłam mieć własne przemyślenia na ten temat 🤷‍♀️

Zatem - wniosek nr 1:
Zostałyśmy wychowane w przekonaniu, że s*ks to coś, co daje się MĘŻCZYZNIE. Że to jest słuszne, gdy robisz to dla świętego spokoju, dla podtrzymania relacji…
No i PRZEDE WSZYSTKIM, żeby nie szukał gdzie indziej 🤦🏼‍♀️

I tak się zaczyna równia pochyła.

S*ks staje się przereklamowaną nudą albo przykrym obowiązkiem dokładnie w momencie, w którym znika z niego Twoja własna przyjemność i autentyczność!

I tu się pojawia pytanie związane z wnioskiem nr 2:
Czy Ty wiesz co lubisz?
Czy Ty wiesz
co tak naprawdę Cię kręci,
jakiego dotyku potrzebujesz,
co sprawia Ci frajdę, a co Cię blokuje…?
I czy nie wstydzisz się o tym powiedzieć na głos? Bez lęku, co on sobie pomyśli…?

Bo jeśli tego nie wiesz, to jak ten s*ks ma być ekscytujący? 🫣

Oczekiwanie, że partner magicznie odgadnie Twoje potrzeby, gdy sama ich dobrze nie znasz, to łatwa droga do frustracji.

A udawanie o*azmów, żeby tylko mieć to z głowy, to zdrada samej siebie 😒

Droga do genialnego, uwalniającego zbliżenia nie zaczyna się w łóżku.
Ona zaczyna się w Twojej głowie.
Zaczyna się od samoświadomości.
Od zrzucenia wstydu.
Od polubienia swojego ciała na tyle, by nie gasić światła z lęku przed tym, jak wyglądasz, gdy już nic nie ukrywa niedoskonałości.

Dopiero kiedy naprawdę poznasz siebie, zdejmiesz z siebie oczekiwania innych i zaczniesz troszczyć się o własne potrzeby , to s*ks przestaje być obowiązkiem.

Staje się aktem wolności, dzikości i czystej radości ❤️❤️❤️

Śmiem twierdzić, że…..
Nie ma udanej intymności bez odwagi do bycia sobą 🤷‍♀️

Jeśli potrzebujesz przegadać temat - napisz na priv 🤗🤗🤗

PS. Z wieeluuu zdjęć, które zrobiliśmy sobie do tego tematu - wybrałam najgrzeczniejsze, żeby fb mi posta nie zbanował 🤭🤪😁

Dobre dziewczynki powinny się wstydzić!💔😶Skoro już tak szczerze się sobie zwierzamy w tym cyklu, to powiem Wam o czymś j...
03/09/2026

Dobre dziewczynki powinny się wstydzić!
💔😶

Skoro już tak szczerze się sobie zwierzamy w tym cyklu, to powiem Wam o czymś jeszcze:
W czasie, gdy patrzyłam na siebie z niezbyt wielką sympatią, emocją, która towarzyszyła mi najczęściej, był... WSTYD 😬

I wcale nie chodzi o to, że urodziłam się nieśmiała.
O nie, nie!
Z jednej strony wstydziłam się siebie, bałam się ośmieszenia.
Ale z drugiej - niesamowicie pragnęłam być zauważona, doceniona i dostrzeżona.

Skąd więc to ciągłe poczucie wstydu? 🫣

Zostałam go po prostu nauczona.
Jak większość z nas w tym pokoleniu.
„Nie wychylaj się”,
„Nie śmiej się tak głośno”,
„Za kogo ty się uważasz?”,
„Dziewczynce nie wypada”,
„Jak ty wyglądasz, wstyd!”
„Wstyd, wstyd, buraczki”

Ten ostatni tekst wciąż trigeruje mnie tak potężnie, że w życiu nie przyszłoby mi do głowy zaserwować go moim dzieciom!

Dziś wiem, że wstyd to chyba najbardziej paraliżujące uczucie na świecie.
Bo łączy w sobie lęk z DRASTYCZNYM poczuciem odrzucenia i bycia wadliwą.

Kiedy czujesz wstyd, aktywuje się ten sam układ nerwowy co przy zagrożeniu życia:
twarz płonie
wzrok ucieka w dół
ciało się kurczy.
To jest pierwotny odruch w stylu: „Zmniejsz się, zniknij, żeby nikt Cię nie zauważył i nie skrzywdził”.

Zamyka nas w bardzo ciasnej klatce.

Każde zakrywanie ciała, uciekanie przed obiektywem, wyciszanie własnego głosu i przepraszanie za to, że w ogóle żyjemy - to są właśnie owoce wstydu, który ktoś w nas zasiał lata temu.

Wstyd każe nam wierzyć, że z nami jest coś „nie tak”.
I że to coś należy ukryć.

I karmi się milczeniem. I poczuciem samotności.

A tymczasem rozpuszcza się i znika dopiero wtedy, kiedy wyniesiesz go na światło dzienne i pozwolisz sobie BYĆ ZOBACZONĄ.

Dokładnie taką, jaka jesteś! ❤️❤️❤️

I właśnie dlatego te moje sesje kobiece są u mnie tak głębokim procesem!
To jest bezpieczna czaso-przestrzeń, w której przełamujemy ten wstyd w kontrolowanych warunkach i pod moją czułą opieką.

Kiedy zdejmujemy z siebie kolejne warstwy oceniania, pozwalamy sobie na głośny śmiech, na swobodny ruch, na spojrzenie w obiektyw bez skrępowania…. wstyd po prostu przestaje mieć nad nami władzę.

Zostaje tylko wolność, ulga i czysty zachwyt.

Nie musisz już dłużej chronić się przed światem.
Czas najwyższy dać sobie pozwolenie na to, by być zauważoną.

A Ty? Czego najczęściej wstydziłaś się w przeszłości?
I co pomogło Ci to zrzucić?

👉 Napisz do mnie wiadomość prywatną. Spotkajmy się w bezpiecznej przestrzeni mojego atelier i zróbmy krok w stronę Twojej wolności 🖤 🙂

Robicie TO w dniu ślubu czy po ślubie? 😉 Mowa oczywiście o sesji zdjęciowej! 😅Wiele PM stoi przed tym dylematem, myśląc,...
30/08/2026

Robicie TO w dniu ślubu czy po ślubie? 😉

Mowa oczywiście o sesji zdjęciowej! 😅
Wiele PM stoi przed tym dylematem, myśląc, że muszą wybrać jedno. A przecież nie po to planuje się ten dzień przez kilkanaście miesięcy, żeby na koniec stresować się zegarkiem albo zrezygnować z wymarzonych kadrów!

Zatem…. co powiecie na brak kompromisów? 😁

Oto jak to wygląda z naszej perspektywy:
👉🏻

Plener w dniu ślubu.
Czyli dlaczego „szybki wypad na 45 minut” często nie działa?
Choć pomysł wydaje się kuszący (wszystko gotowe, emocje sięgają sufitu), rzeczywistość potrafi zaskoczyć 😮
⛔️ Często jest tak, że z Waszej perspektywy czasowej idealnie by było,gdyby taka sesja odbyła się między 13 a 16 🙈 Czy wtedy, gdy po słonecznym świecie grasuje totalny zabójca zabójca klimatu 😱 Latem to naprawdę najgorsza pora na zdjęcia: ostre słońce tworzy twarde cienie pod oczami, albo świeci prosto w słupią albo tworzy wysoki, nieprzyjemny kontrast.
Magia światła dzieje się dopiero przy zachodzie.
⛔️ Ciągłe zerkanie na zegarek z myślą z tyłu głowy”czy wujek Zdzisiek już pyta, gdzie jesteśmy?” nie wpływa dobrze na swobodę przed obiektywem 🙈
⛔️ Poza tym…. Gdy impreza się rozkręci, wyciąganie Was rozbawionych z roztańczonego parkietu to niemal zbrodnia na Waszej dobrej zabawie iatmosferze wesela! 🤣
⛔️ I jeszcze jedno: całkowite uzależnienie od pogody i lokalizacji. Jesteśmy uwiązani do tego, co oferuje najbliższe otoczenie sali i auta tego momentu 😞

Wy jednak często się upieracie przy sesji w dniu ślubu, ponieważ myślicie sobie:
1. „Już nie będę tak wyglądać...” (brak ślubnego makijażu i fryzury).
2. „Nie umiemy pozować, bez weselnego flow będzie sztywno.”
3. „Szkoda czasu na kolejne przygotowania.”
Rozumiemy te obawy w 100%.

Dlatego…. 👉🏻

Dlatego skasowaliśmy ten dylemat i stworzyliśmy układ, w którym dostajecie to, co najlepsze z obu opcji 🙂 🙂 🙂

Nasz przepis na Super-Mix bez stresu czyli System Win-Win 🥰
Zamiast stawiać Was przed wyborem „albo-albo”, robimy to tak:
1. Mini-sesja w dniu ślubu
Jeśli okoliczności sprzyjają, wyciągamy Was z wesela dosłownie na 10–15 minut w trakcie Golden Hour (czyli złotej godziny około zachodu słońca). Zero presji, szybkie łapanie

Przyszła po prezent dla męża, a wyszła z czymś innym! 🎁Na przestrzeni tych już ponad 20 lat mojego fotografowania Kobiet...
29/08/2026

Przyszła po prezent dla męża, a wyszła z czymś innym! 🎁

Na przestrzeni tych już ponad 20 lat mojego fotografowania Kobiet, odsetek tych, które robią sesję wyłącznie dla siebie, a nie dla kogoś - bardzo wzrósł.

I to jest super!

Ale wciąż trafia do mnie sporo takich, które witają mnie słowami: „Chcę zrobić mężowi/partnerowi/narzeczonemu super-prezent w postaci takich zmysłowych zdjęć”.

I to też generalnie jest super!
Tyle że... pozwólcie, że opowiem Wam historyjkę dosłownie z wczoraj 🙂

Kiedy moja kolejna Perełka trafiła do mnie na konsultacje, zaczęła od wyznania (z niepewnością w oczach), że chce zrobić mężowi prezent na okrągłe, 50-te urodziny.
Chciała zmysłowych, pięknych kadrów, które na nowo rozbudzą między nimi to coś, co gdzieś tam się zawieruszyło przez lata wspólnego małżeństwa, wychowywanie dzieci, czasem trudną codzienność.

Dopiero tuż po sesji przyznała się, że z każdym wypowiadanym na głos zdaniem pojawiało się w niej tysiące obaw:
Czy dam radę?
Czy nie wyjdę sztucznie?
Czy to w ogóle dla mnie?

Ja natomiast postanowiłam zmienić proporcje tej gry, mówiąc od razu:
„Mąż z pewnością zbierze szczękę z podłogi. Ale zróbmy to tak, żebyś to TY najpierw zachwyciła się sobą!” 🙂

Podczas sesji powoli schodziło z niej całe napięcie. Zamiast sztywnego pozowania było mnóstwo śmiechu, rozmów i pięknej, autentycznej swobody.

A wczoraj przyszedł upragniony dzień oddania zdjęć...

Kiedy stanęła przed stołem zastawionym jej wydrukami, w pokoju zapadła cisza. A po chwili wybrzmiało to znajome pytanie:
„Boże... to naprawdę ja?
Przecież ja nigdy tak siebie nie widziałam”.

I łzy... wzruszenia, niedowierzania i czystej radości ❤️❤️❤️

Mąż? Oczywiście, że zachwycony!😁😁😁

Ale najważniejsze było to, że to ONA zobaczyła swoją własną siłę: magnetyzm, seksapil i niezwykłe piękno.

Często myślimy, że robimy sesję dla kogoś albo z okazji…

A prawda jest taka, że to zawsze jest prezent dla nas samych 🙂

A Ty? Kiedy ostatni raz zrobiłaś coś wyłącznie po to, by zobaczyć swój własny blask?
👉 Napisz do mnie DM. Porozmawiajmy o Twojej sesji. Czas najwyższy na prezent, który zmieni Twoje własne spojrzenie na siebie! 🖤

26/08/2026

Nie wiem, czy ktoś w to jeszcze dzisiaj uwierzy, ale...
gdy miałam naście lat - nie lubiłam swojego wyglądu!
Byłam przekonana, że mam:
za krótkie i za grube nogi,
za mały biust,
początki cellulitu,
za duży nos
i włosy zupełnie nie takie, jak bym sobie tego życzyła!
I nie lubiłam siebie na zdjęciach.
Patrzyłam na siebie z przekonaniem, że odstaję od grupy, że wszyscy wyszli dobrze, tylko ja - beznadziejnie 😕
Źle ubrana,
źle uczesana,
w koszmarnej pozie.
I z okropną miną!
Dziś patrzę na siebie sprzed tych 30-40 lat i mam w głowie takie: „o co mi kurna chodziło?! czego ja się siebie czepiałam?!” 😃 😃 😃
Bo teoretycznie teraz wyglądam gorzej!
Starsza,
bardziej pomarszczona,
grubsza,
brzuch - wisi,
pośladki - opadają,
cycki - też 😉
No nic, tylko usiąść i płakać 😃
A jednak staję przed lustrem i patrzę na siebie ze szczerym zachwytem. Nie tylko wtedy, gdy mam super make up, zrobione włosy i świetne ciuchy.
Mogę być nago, w pełnym słońcu, bezlitośnie podkreślającym wszystkie mankamenty!
Bo chociaż ciało nie pięknieje,
to pięknieje mi w głowie na mój temat.
Od lat.
Ale jest jakaś magia w połączeniu głowy, ducha i ciała.
I gdy mój mózg wyładniał, to reszta się dopasowała do tego wizerunku w lustrze 😉
Największą zbrodnią, jaką robimy sobie jako kobiety, jest czekanie na tę lepszą wersję siebie, żeby zacząć żyć na całego.
Zwykle NIEDOŚCIGNIONĄ 😉
Niedługo schudnę, niedługo kupię ładne ubrania, niedługo zrobię coś dla siebie…
A guzik!
A Czas ucieka. Dziś jesteś najmłodsza i najbardziej bezczelna, jaka kiedykolwiek będziesz 😛
Jeśli chcesz stanąć przed moim aparatem, to ostrzegam: nie będziemy retuszować Twojej osobowości. Zrobimy kadry, przy których sama powiesz: „O cholera! to naprawdę JA?!”.
Napisz do mnie. Czas zrzucić ten szary płaszcz 🙂 😘 🖤
Piękno to stan umysłu a nie ciała 🙂

21/08/2026

Już nie jestem fotografem…

Zrobiłam klikbajtowy tytuł 😉 I od razu wyjaśniam: nie jestem ZWYKŁYM fotografem. Nie jestem TYLKO fotografem.

Większość z Was zna mnie przede wszystkim z kadru, światła i uwieczniania Waszych emocji na zdjęciach.
Ale prawda jest taka, że fotografia to tylko jedno z narzędzi, którymi pracuję z drugim człowiekiem.

Moją największą pasją jest odblokowywanie ludzkiego potencjału 🩵💛🩵💛🩵

Niezależnie od tego, czy walczysz z poczuciem niefotogeniczności, czy stoisz na czele własnego zespołu i zmagasz się z niewidzialnym hamulcem sprzedażowym - mechanizm tak naprawdę jest ten sam…

Chodzi o to, by w końcu uwierzyć: „Mam wszystko, czego potrzebuję. Jestem wystarczająca.” 🥹🤗😘

W lipcu miałam ogromną przyjemność poprowadzić autorskie warsztaty z rozmontowywania lęków sprzedażowych dla wspaniałego zespołu Moniki Homzy

Pracowałyśmy nad głowami, przekonaniami i zdjęłyśmy sztywne ramy biznesowe, żeby zrobić miejsce na odwagę, autentyczność i rozwinięcie skrzydeł.

Oto referencje od szefowej zamieszania… posłuchaj i weź do serca ♥️
_____________________
Prowadzisz swój biznes?
A może masz swój zespół?
Jeśli czujesz, że:
* utknęliście w miejscu i boicie się robić odważne kroki w sprzedaży
* zmagacie się z lękiem przed oceną
* czujecie niewidzialny hamulec
* potrzebujecie świeżego, głębokiego spojrzenia na własną wartość i kompetencje…

…to chętnie zabiorę Was w tę transformującą podróż 🤗🤗🤗

👉 Napisz do mnie wiadomość prywatną. Porozmawiajmy o potrzebach Twojego zespołu i zobaczmy, jak możemy razem rozwinąć Wasze skrzydła! 🙂🙂🙂

Czy uważasz, że masz szczęście? 🤔Jest taka legenda o Napoleonie: Kiedy wybierał generałów na ważne wyprawy, zadawał jedn...
20/08/2026

Czy uważasz, że masz szczęście? 🤔

Jest taka legenda o Napoleonie:
Kiedy wybierał generałów na ważne wyprawy, zadawał jednemu po drugim to samo pytanie:
„Wiem, że z ciebie dobry dowódca... ale czy uważasz, że masz szczęście?”.
I wybierał tylko tych, którzy bez wahania odpowiadali twierdząco.

Nie dlatego, że wierzył w czary czy łut szczęścia.
Ale dlatego, że doskonale wiedział jak działa człowiek, który uważa się za szczęściarza:
Jest odważniejszy.
Szuka nieszablonowych rozwiązań.
Podejmuje ryzyko, bo w głowie ma ciche przekonanie, że cokolwiek się nie stanie - los i tak mu sprzyja.

A teraz zdejmijmy na chwilę ten militarny płaszcz i ciężkie buty i spójrzmy w lusterko 😉

To, jak siebie postrzegasz, rzutuje absolutnie na CAŁE Twoje życie. I wcale nie chodzi tu tylko o te wielkie, przełomowe decyzje życiowe.
Chodzi wręcz właśnie o te małe, codzienne, z których składasz swój dzień:
- Jak do siebie mówisz, kiedy coś Ci nie wyjdzie? (Czy karcisz siebie jak surowy sędzia, czy przytulasz z wyrozumiałością?)
- Jak się karmisz i ubierasz? (Czy zakładasz to, w czym czujesz się zachwycająca, czy wciągasz na siebie przypadkowy, szary dres, bo przecież do kogo będę się stroić?)
- Jak dbasz o swoje ciało i ducha? (Czy jesteś na szarym końcu swojej własnej listy priorytetów, oddając całą energię innym, czy potrafisz dać sobie czas, odpoczynek i czułość?)

Jeśli w głowie masz ciche przekonanie: „Jestem zwyczajna, nieważna, niefotogeniczna, nie zasługuję” - Twoje decyzje będą zautomatyzowane dokładnie pod ten schemat.

I będziesz chować się w cień.

Ale kiedy zaczynasz myśleć o sobie: (C.D. w komentarzu)

Dziś Światowy Dzień Fotografii. (SPOILER ALLERT: UWAGA KONKURS!)Czasem słyszę pytania: „A w czym Ty się właściwie specja...
19/08/2026

Dziś Światowy Dzień Fotografii. (SPOILER ALLERT: UWAGA KONKURS!)

Czasem słyszę pytania: „A w czym Ty się właściwie specjalizujesz? Jesteś fotografką kobiecą, rodzinną, ślubną?”

I wiecie co? Wiem, co POWINNAM powiedzieć, ale jednocześnie mam z tym trochę problem 😛
Bo trudno jest mi zamknąć się w jednej szufladce 😛

Bo moja specjalizacja tak naprawdę nie ma nazwy technicznej. Najlepiej odnajduję się po prostu wszędzie tam, gdzie są EMOCJE I RELACJE.

To jest dla mnie absolutna kwintesencja zatrzymywania chwil w kadrze!

Niezależnie od tego, czy staje przede mną kobieta odkrywająca swoją pewność siebie, zakochana para, czy głośna, zwariowana rodzina na plaży - szukam tego samego:
Czułości. Prawdy. Drobnych gestów. Bliskości. Autentyczności między nimi. Trzymania się za ręce. Spojszenia, które mówi więcej niż tysiąc słów…

Fotografia dla mnie to nie jest idealna ostrość czy pozowane uśmiechy do obiektywu. To zatrzymanie uczucia, do którego można wrócić za 10, 20 czy 50 lat i znowu poczuć ten sam przypływ uczyć ❤️💕❤️💕❤️

🎁 Z TEJ OKAZJI MAM DLA WAS WYJĄTKOWY KONKURS!
Chcę, żebyśmy dzisiaj razem stworzyli pod tym postem najpiękniejszą, najbardziej poruszającą galerię pełną autentycznych uczuć!

ZASADY:
1. Wrzuć w komentarzu jedno zdjęcie z Twojego archiwum - takie, które ma dla Ciebie absolutnie największą wartość emocjonalną. (Nie musi być profesjonalne! Może być zrobione telefonem, dawno temu, byleby było dla Ciebie ważne) 🤗
2. Napisz w 2-3 zdaniach, DLACZEGO akurat to zdjęcie jest dla Ciebie tak wyjątkowe. Jaka historia lub emocje za nim stoją?

👉 NAGRODA:
Ta historia i zdjęcie, które poruszą moje serce najmocniej, wygrają u mnie MINI SESJĘ (rodzinną lub dla pary)!
Chcę podarować komuś z Was kolejną niezwykłą pamiątkę do Waszego albumu życia ❤️
Na Wasze zdjęcia i historie czekam przez tydzień, czyli do 26.08.2026 do 23:59.
Świętujmy ten dzień razem. Pokazujcie swoje skarby w komentarzach! 👇

PS. Biorąc udział konkursie - akceptujesz TEN REGULAMIN:
https://mega.nz/file/ra5ClBpB

Większość ludzi wybiera źle! Nie wiem, czy wiecie, ale w w Centrum Nauki Experyment w Gdyni jest taka maszyna, która pok...
18/08/2026

Większość ludzi wybiera źle!

Nie wiem, czy wiecie, ale w w Centrum Nauki Experyment w Gdyni jest taka maszyna, która pokazuje Ci kilka odbić Ciebie. 4 z nich są lekko zniekształcone a jedno właściwe.
Zabawa polega na tym, by wskazać to właściwe…
Proste zadanie, co nie? 😁

No i większość ludzi wybiera źle!
Większość ludzi wskazuje odbicie, które ich POGRUBIA!

Kumacie to?

Z pięciu wariantów wybieramy ten, który karmi nasze najgłębsze kompleksy 🙈
Prawdziwe odbicie jest tuż obok, ale my wskazujemy palcem na to mniej łaskawe.

Mówiąc sobie jednocześnie: „Tak, to na pewno ja. Przecież wiem, jak wyglądam”

No i mam aż 2 refleksje na ten temat 🤪

1. Odbicie, które widzimy na codzień w lustrze nie jest tym właściwym! 😱 Dlatego odbicie, do którego jesteśmy przyzwyczajeni, to wcale nie jest realne odwzorowanie nas samych. Inaczej przecież wiedziałybyśmy jak wyglądamy 🙈
2. Instynktownie podważamy własne piękno: doklejamy sobie dodatkowe kilogramy, zmarszczki, niekorzystny kąt. Tak bardzo przyzwyczaiłyśmy się do patologicznego krytyka we własnej głowie, że gdybyśmy zobaczyły siebie w prawdzie - bez filtra kompleksów - to pewnie uznałybyśmy to za pomyłkę 🤪

Kobiety, które przychodzą do mnie, wnoszą ze sobą dokładnie te same statystyki 😬
Stają przed aparatem z przeświadczeniem, że pogrubiające lustro to cała prawda o nich!

Moje zadanie to zabrać Ci z głowy ten zniekształcony obraz siebie samej.
Podsunąć wyświetlacz aparatu i powiedzieć:
„Widzisz? Byłaś zaczarowana a teraz możesz zobaczyć siebie naprawdę”

Kiedy po sesji popatrzysz na swoje zdjęcia i nie będziesz mogła uwierzyć, że to Ty - to nie jest ani złudzenie ani oszustwo.

To po prostu moment, w którym wreszcie przestałaś wybierać to najgorsze z pięciu luster.

Gotowa na takie wyzwanie? 🤗

A Ty? Gdybyś stanęła przed tą maszyną - które odbicie wskazałabyś bez wahania? 🤔 👇

Adres

Olsztyn
10-900

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 10:00 - 17:00
Wtorek 09:00 - 17:00
Środa 09:00 - 17:00
Czwartek 09:00 - 17:00
Piątek 09:00 - 17:00
Sobota 09:00 - 14:00

Telefon

+48664090021

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Fotografka Multisenso umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Fotografka Multisenso:

Skróty

Udostępnij

Kategoria