21/08/2026
Weszłam na Rysy, zdobyłam Koronę Gór Polski - 28 najwyższych szczytów w kraju na Wisłą... Co mi to dało i po co mi to było? No i co dalej?
Oprócz tego, że zajęło mi to 4 lata i wymagało najczęściej jechania kilka godzin tylko po to, by wejść na ten jeden szczyt... to trzeba było jeszcze zarezerwować nocleg, coś zjeść, zatankować auto... tak, wiem - można było te złotówki wydać na coś innego, ale komuś kto ma pasję nie trzeba się z tego tłumaczyć ani tego tłumaczyć. A ja znalazłam w tym tylko potwierdzenie, że mając pasję nie wiem, co to nuda oraz, że mówiąc dużym skrótem myślowym - "wygrałam życie", bo mi się ciągle chce coś zobaczyć, czegoś doświadczyć, coś poznać, czy posmakować.
Oprócz tego, że się nie raz spociłam jak mysz, dyszałam jak lokomotywa, chciałam zawracać i miałam zakwasy na drugi dzień... to będąc osoba aktywną fizycznie nie wiem co to znaczy mieć podwyższony cholesterol, czy za wysoki cukier albo ciśnienie. A moja forma na szlaku na Rysy zaskoczyła mnie samą - szło mi się naprawde dobrze, a lekka zadyszka pojawiła się na ostatnim etapie wędrówki - nad Chatą pod Rysami. 12-kilometrowa trasa ze Szczyrbskiego Plesa na szczyt zajęła mi 4 godziny 32 minuty. Tu duży ukłon w kierunku Maćka Żukiewicza z Obozy Górskie, dzięki którego planom treningowym wracam do formy po złamaniu nogi.
Natomiast dzięki zdobywaniu szczytów z KGP dotarłam w takie zakątki Polski, w które sama z siebie bym się nie wybrała. Ale to były dobre podróże - nie przypominam sobie miejsca, w którym by coś mnie rozczarowało. Pamiętam większe i mniejsze zachwyty, zapisane w pamięci jako te dobre, fajne i miłe wspomnienia. Każda góra była inna, każda wyjątkowa. Symbolicznie zaczęłam projekt od najniższej góry w KGP - od Łysicy, a zakończyłam tą najwyższą - Rysami.
Na Koronę Gór Europy może się nie będę porywać, ale pewnie postawię sobie ambitniejsze cele w Tatrach po słowackiej stronie... a może się pokuszę o Złotą Odznakę Miłośnika Parków Narodowych, co oznacza odwiedzenie 23 Parków Narodowych w Polsce.
Wygląda na to, że bycie w drodze to mój cel...