01/10/2026
Znamy na pamięć skrzypienie własnej podłogi, poranny zapach kawy i miejsca, w które najpiękniej wpada popołudniowe słońce. Właśnie dlatego tak bardzo lubię spotykać się z Wami w Waszych domach - tam, gdzie wszystko dzieje się prawdziwie.
Ta sesja była czułym prezentem od bliskiej osoby. Połączyliśmy w niej dwa światy: spokojną, codzienną bliskość we dwoje oraz miękkie, kobiece portrety w domowym zaciszu. Mimo mojego skupienia miałam wrażenie, że wszystko działo się trochę mimochodem - między słowami a pysznym ciastem.
Z takich spotkań powstaje najprawdziwsze archiwum rodzinnej pamięci. Jeśli marzy Wam się niespieszna opowieść we własnych czterech ścianach - napiszcie do mnie, stwórzmy ją razem.