Marcin Świostek - Foto Natura

Marcin Świostek - Foto Natura Fotografia przyrodnicza z Puszczy Niepołomickiej i okolic.

01/10/2025

With great sadness, the Jane Goodall Institute confirmed this morning the passing of the organization’s founder, Dr. Jane Goodall, age 91 who died peacefully in her sleep while in Los Angeles, CA for her speaking tour in the United States.

Dr. Goodall’s life and work not only made an indelible mark on our understanding of chimpanzees and other species, but also of humankind and the environments we all share. She inspired curiosity, hope and compassion in countless people around the world, and paved the way for many others — particularly young people who gave her hope for the future.

In 1960 Dr. Goodall established the longest running wild chimpanzee study in Gombe National Park, Tanzania which continues to this day. She pioneered and sustained the Jane Goodall Institute’s community-centered conservation initiatives across the chimpanzee range for over four decades. Her legacy includes the creation of JGI’s international environmental and humanitarian youth program Roots & Shoots, which is actively driving change in 75 countries and counting around the world.

The Jane Goodall Institute is incredibly grateful to all our supporters, partners, and friends, especially during this difficult time. To add a personal remembrance of Dr. Goodall and continue her legacy for future generations, please visit JaneGoodall.org/RememberingJane

💚

Photo credit: Marko Zlousic

Kochani,przy okazji porządków znalazłem wydruki z mojej ostatniej owadziej wystawy i pomyślałem, że może ktoś będzie zai...
30/06/2025

Kochani,

przy okazji porządków znalazłem wydruki z mojej ostatniej owadziej wystawy i pomyślałem, że może ktoś będzie zainteresowany. Nie dość, że są przecenione na stronie, to możecie użyć jednorazowo kodu "ROBALE" na dodatkowe 10 zł zniżki. 🪰🐞🦋🕷

Nie było mnie tu ponad rok.Powody wytłumaczę przy innej okazji.Tym czasem: krzyżaczek w promieniach słońca, które oświet...
22/06/2025

Nie było mnie tu ponad rok.
Powody wytłumaczę przy innej okazji.
Tym czasem: krzyżaczek w promieniach słońca, które oświetlało go przez dziurę w liściu.

📷 Nalistnik (Araniella)

28/12/2024

Falę oburzenia w social mediach wywołały nagminnie pojawiające się relacje poparte
fotografiami i krótkimi filmikami przedstawiającymi tokującego koguta głuszca Tetrao urogallus, który przebywał przy uczęszczanym szlaku turystycznym prowadzącym do schroniska
„Rysianka” w Beskidzie Żywieckim.
Niepłochliwy osobnik pojawił się na szlaku pod koniec listopada i do 18 grudnia stał się
atrakcją turystyczną rozpropagowaną w internecie przez nieświadomych turystów, którym udało się uwiecznić spotkanie z głuszcem na zdjęciu . Tokował do ludzi, bo w okresie jesiennym, kiedy jest okres tzw. toków pozornych, mało jest osobników tego gatunku o tak wysokim poziomie aktywności seksualnej. Ze względu na zagrożenie dla tego ptaka Służby Leśne, w uzgodnieniu z
Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w Katowicach, podjęły decyzję o odłowie tego
osobnika i przeniesieniu go w bezpieczny rejon sąsiedniego tokowiska. Niestety,
w trakcie tych działań, ptak padł. Prawdopodobnie był skrajnie wyczerpany, bo ważył poniżej 4 kg. Tusza ptaka została przekazana do szczegółowych badań weterynaryjnych.
Na obecnym etapie Małopolskie Towarzystwo Ornitologiczne nie podejmuje dyskusji i
szukania winnych zaistniałej sytuacji.
Być może będzie to możliwe dopiero po otrzymaniu wyników badań tuszy koguta. Natomiast bezsprzecznie niepokojenie osobnika należącego do skrajnie zagrożonego w Polsce i ściśle chronionego gatunku jest wykroczeniem przeciwko przepisom prawa.
O tym powinni wiedzieć wszyscy amatorzy obserwacji i zdobycia fotografii głuszca.
Przypominamy:
Artykuł 52. ust. 1. Ustawy o ochronie przyrody z dnia 16 kwietnia 2004 roku (Dz.U. z dn. 28
grudnia 2016 r. poz. 2183) daje możliwość wprowadzenia w stosunku do dziko występujących zwierząt objętych ochroną gatunkową szeregu zakazów, w tym m.in.:
umyślnego płoszenia lub niepokojenia (pkt. 12) oraz fotografowania, filmowania lub obserwacji, mogących powodować ich płoszenie lub niepokojenie (pkt. 14).
W oparciu o te zapisy ustawy Minister Środowiska w Rozporządzeniu z dnia 16 grudnia 2016 roku w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt objął m.in. głuszca Tetrao urogallus ochroną ścisłą i wobec tego gatunku wprowadził zakaz w § 6 ust. 2 - umyślnego płoszenia lub niepokojenia a w §6 ust. 4 - zakazu fotografowania, filmowania lub obserwacji mogących powodować ich płoszenie lub niepokojenie. Naruszenie tych zakazów może narazić na osobę
na odpowiedzialność karną na podstawie art. 131 Ustawy o ochronie przyrody. Aby uzyskać
odstępstwo od ww. zakazów należy uprzednio zwrócić się z wnioskiem do Regionalnego
Dyrektora Ochrony Przyrody o wydanie stosownej decyzji.
Apelujemy do wszystkich miłośników i obserwatorów przyrody o przestrzeganie przepisów prawa, a szczególnie wtedy gdy mamy do czynienia z gatunkami o takim stopniu zagrożenia.
Zachowujmy rozsądek i piętnujmy negatywne zachowania innych jeżeli jesteśmy ich
świadkami.

No i poleciały. 🐦 Trochę smutek, ale życzymy im powodzenia. 🥰Pewnie będą odwiedzać. 😉
16/05/2024

No i poleciały. 🐦 Trochę smutek, ale życzymy im powodzenia. 🥰
Pewnie będą odwiedzać. 😉

Rośniemy jak na drożdżach.
14/05/2024

Rośniemy jak na drożdżach.

W tym roku pierwszy lęg mazurków pobił rekord z pięcioma (!) głodnymi maluchami! 🐦🥰
12/05/2024

W tym roku pierwszy lęg mazurków pobił rekord z pięcioma (!) głodnymi maluchami! 🐦🥰

09/05/2024

Oto Rakus. Rakus jest orangutanem sumatrzańskim oraz pierwszym znanym zwierzęciem, które samodzielnie się wyleczyło świadomie używając leczniczej rośliny.
🍃🩹
To pewnie był zupełnie typowy dzień w życiu Rakusa. Kiedy pierwsze promienie wschodzącego słońca przebiły się przez gęsty drzewny baldachim, Rakus wychylił się ze swojego siedliska, usiadł w przytulnym miejscu wśród liści i gałęzi, rozciągnął swoje długie ramiona, napiął potężne dłonie i ziewnął. Wyostrzony węch od razu zaczął podsuwać mu wskazówki lokalizujące śniadanie. Po niedługim czasie znalazł zapewne zwisającą z pobliskiej gałęzi kiść dojrzałych owoców, do której rychło przeskoczył. Być może to właśnie wtedy spotkał drugiego orangutana. Być może ich wzrok wspólnie skrzyżował się na tej samej rzeczy, którą chcieli zdobyć. W orangutanim świecie, w którym rywalizacja o zasoby bywa zacięta, konflikty mogą wybuchnąć w każdej chwili.
⚔️🩸
Nie wiemy dokładnie, co się wydarzyło. Naukowcy pracujący w Parku Narodowym Gunung Leuser na wyspie Sumatra usłyszeli jedynie serię długich, pełnych agresji orangutanich okrzyków, a następnego dnia zauważyli, że Rakus na prawym policzku, tuż pod okiem, posiada dosyć głęboką, jątrzącą się ranę.
W ciągu kilku następnych dni Rakus zdawał się być zaabsorbowany pewną intrygującą czynnością - zrywaniem oraz przeżuwaniem łodygi i liści rośliny zwanej Akar Kuning (Fibraurea tinctoria), powszechnie stosowanej w medycynie tradycyjnej przez miejscową ludność. Tym, co szczególnie zastanawiało, był przede wszystkim fakt sięgnięcia przez Rakusa po taką właśnie roślinę, której orangutany praktycznie nie spożywają. Jak się jednak wkrótce okazało, nasz bohater używał jej do zupełnie innych celów.
🌿🦧
Ranę, która szpeciła jego twarz pokrył takim właśnie roślinnym okładem, a następnego dnia - zjadł nieco jej liści. Po kilku dniach po wielkiej szramie nie było już właściwie śladu. Czy Rakus świadomie się leczył? Czy wybrał dokładnie tę konkretną roślinę, bo wiedział o jej właściwościach? Naukowcy obserwujący cały proces byli wielce zdumieni zachowaniem orangutana. Po przebadaniu składu chemicznego odkryli także, że użyte przez niego lekarstwo rzeczywiście wykazuje właściwości antybakteryjne, przeciwzapalne, przeciwgrzybicze oraz uśmierzające ból. To naprawdę niezwykła sprawa. Nigdy wcześniej w orangutanim świecie przez żadnego naukowca nie zaobserwowana (a obserwacje te skrupulatnie trwają od ponad 20 lat).
💊🩹
Być może Rakus przypadkowo dotknął ranę palcem i odczuł natychmiastową ulgę w bólu. Być może w swoim 35-letnim doświadczeniu dokonał gdzieś podobnej obserwacji. A być może zrobił to świadomie. Jest wiele niewiadomych w tej niezwykłej sprawie. Uprzednio naukowcy obserwowali już wśród orangutanów na przykład pocieranie kończyn przeżutymi roślinami w celu złagodzenia bólu mięśni, szympansy znane są z tego, że rozprowadzają po swoich ranach przeżute owady, a inne gatunki pocierają się mrówkami. To, co było niezwykłe w przypadku Rakusa to sięgnięcie po roślinę o znanych właściwościach leczniczych. Być może więc samoleczenie ma znacznie głębsze korzenie ewolucyjne w naszym wspólnym rodowodzie? Skoro formy aktywnego leczenia ran są stosowane nie tylko u ludzi, ale i u innych małp człekokształtnych, to czy istnieje jakiś mechanizm rozpoznawania i stosowania substancji o właściwościach medycznych, który znał już nasz wspólny przodek? A może w ogóle samoleczenie w przyrodzie występuje znacznie powszechniej niż nam się wydaje? Natura to niezwykły splot wielu zależności. My, ludzie, tkwimy w niej jedynie od paru geologicznych sekund. Jakże wiele mamy jeszcze tu do odkrycia! Tymczasem, naukowcy jeszcze bardziej wnikliwie będą przyglądać się orangutanim zwyczajom.



/Laumer, I.B., Rahman, A., Rahmaeti, T. et al. Active self-treatment of a facial wound with a biologically active plant by a male Sumatran orangutan. Sci Rep 14, 8932 (2024)/

13/03/2024

Blado jakoś tak nam się zrobiło w ciągu ostatnich paru lat. Znacie paski klimatyczne? No, to tutaj coś podobnego - paski bioróżnorodności, czyli zmiana liczebności populacji wybranych gatunków kręgowców od roku 1970. Czemu tak nam te paski wypłowiały? Cóż, przeciętny spadek liczebności populacji dzikich zwierząt w ciągu ostatnich 50 lat to niemal 70%.
📉⚠️
31 821 populacji zwierząt reprezentujących 5230 gatunków ssaków, ptaków, ryb, gadów i płazów z całego świata. Tyle właśnie danych wzięto pod uwagę. Najgorzej sytuacja przedstawia się dziś w systemach słodkowodnych oraz w regionach tropikalnych. Populacje słodkowodne zmniejszyły się średnio aż o 83%, gatunki tropikalne w niektórych obszarach (Ameryki Łacińskiej) - nawet o 94%. Świat dzikich zwierząt dosłownie ginie w oczach.
🌍🆘
Idźmy dalej. Niemal 70% współczesnej megafauny stale traci na liczebności. 60% jej gatunków zagrożonych jest wyginięciem. Oczywiście, ostatnie dekady pod tym kątem bardzo przyspieszyły. Jednak problem wymierania gatunków, zwłaszcza tych dużych i wolno rozmnażających się, to coś, co planeta Ziemia obserwuje od wielu, wielu stuleci. Wiele bowiem wskazuje na to, że z każdą chwilą, gdy w dowolnym miejscu na globie osobnik gatunku Homo sapiens stawiał swą stopę, wkrótce znikała z niego cała megafauna.
👤⚔
Kiedy naukowcy przeprowadzili swoje symulacje dotyczące dynamiki zmian gatunkowych w Ameryce Północnej, wówczas odkryli, że w zasadzie wystarczyło jedynie "wprowadzenie" do niej niewielkiej liczebnie populacji ludzi. Po dwóch tysiącach lat ci pierwsi eksploratorzy przyczyniali się do wszystkich odnotowanych tam wymierań. Nawet wtedy, gdy w swej rozwojowej wędrówce już dawno przestawali być wytrawnymi łowcami, zmieniając swój fach na bardziej stabilne osadnictwo. Gatunki siłą rzeczy rozmnażające się bardzo powoli, których okres ciąży trwa długo, nawet 22 miesiące, znikały w ciągu kilku stuleci takich sapiensowskich praktyk, ponieważ najzwyczajniej w świecie nie nadążały tempem swojej powolnej rozrodczości.
🦣🦏
Skąd jednak ta nagła i drastyczna zmiana w ciągu ostatnich lat? Weźmy na przykład takie płazy. W przeciwieństwie do megafauny, rozmnażają się one szybko, nie dotyczy więc ich problem braku czasu. A jednak dzisiaj ponad 40% wszystkich płazich gatunków (których jest przeszło 8 tysięcy) zagrożonych jest wyginięciem. Co takiego przyczynia się do dramatycznego spadku liczebności płazów?
🐸❓
Przede wszystkim problemem tu pozostaje nieustanna utrata naturalnych siedlisk. Znakomita większość płazów toleruje bardzo wąski zakres środowiskowy (wszak płazy uzależnione są od obecności wody). Niestety, postępująca wycinka tropików dla potrzeb przerabiania ich na pastwiska dla bydła lub plantacje palmy olejowej to główne czynniki degradujące naturalny płazi dom. Dalej jest konsekwentne drenowanie mokradeł i ich transformacja na pola uprawne lub zabudowy - w ciągu ostatnich 300 lat zlikwidowaliśmy ich aż 87%. Na trzecim niechlubnym miejscu plasują się środki ochrony roślin oraz zanieczyszczenie chemikaliami i ściekami komunalnymi - te czynniki wywołują u płazów różnego rodzaju deformacje oraz wady rozwojowe, tym samym przekreślając ich szansę na pomyślne przedłużenie gatunku.
Rzecz jasna, to nie wszystko. Dochodzą do tego jeszcze liczne choroby pasożytnicze i różne formy wirusów, rozwleczone po całym świecie w wyniku niezłomnych procesów globalizacji. Najgroźniejsze patogeny doprowadziły dziś do spadku liczebności niektórych gatunków płazów aż o 99%.
⛔🔄
I tak można w zasadzie z każdą gromadą kręgowców. A także bezkręgowców, bo nawet owadom bardzo srogo się obrywa. W ciągu ostatniej dekady na terenach otwartych liczba stawonogów spadła aż o 78%, a ich łączna biomasa zredukowała się o 67%. Sceny jazdy samochodem z ubrudzoną od nadmiaru owadów maską to dziś przeszłość. A przecież to obrazy, które pamiętamy z dzieciństwa, dosłownie sprzed "paru lat".
🪳🦗
Niestety, ludzie, którzy uwolnili się od ograniczeń ewolucji, zapomnieli o tym, że wciąż pozostają bardzo mocno zależni od ziemskiego systemu biologicznego. A masowe wymieranie pozbawia życia zarówno słabych, jak i silnych.
Jeżeli więc nikt nie powstrzyma gatunku Homo sapiens, wówczas prędzej czy później znajdzie się on wśród ofiar wielkiego wymierania, które sam rozpętał. Tym wszak kończy się podcinanie gałęzi, na której się siedzi.



/Paski wygenerowane na podstawie danych Living Planet Index database 2022, aut. Miles Richardson/ Ripple, WJ, Wolf, C, Newsome, TM, et al. Are we eating the world's megafauna to extinction?. Conservation Letters. 2019/ Bartlett, L.J. et al. (2016), Robustness despite uncertainty: regional climate data reveal the dominant role of humans in explaining global extinctions of Late Quaternary megafauna. Ecography, 39/ Maciej Pabian, Wiesław Babik, Globalne wymieranie płazów, Nauka dla Przyrody 15.12.20/ Justyna Kierat, Piotr Łukasik, Globalna apokalipsa owadów, Nauka dla Przyrody 20.12.19/

Tym razem bohaterka karmika w całej krasie.📷 Czeczotka (Acanthis flammea)---
14/01/2024

Tym razem bohaterka karmika w całej krasie.

📷 Czeczotka (Acanthis flammea)
---

Adres

Niepołomice

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Marcin Świostek - Foto Natura umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Marcin Świostek - Foto Natura:

Udostępnij

Kategoria