18/02/2026
Ta zimowa więcej niż sesja...
To była opowieść.
O starej przyjaźni, która przetrwała czas.
O wspomnieniach.
O przeszłości i tym co teraz.
Na brzegu i z dala od brzegu,
na zamarzniętym Jeziorze Omulew.
Był moment zawahania.
Krok na lód zawsze jest trochę jak decyzja podszyta strachem.
Była uważność.
Była natura, która przypomina, że wszystko ma swój rytm.
Mazury zimą toną w ciszy.
A w ciszy łatwiej usłyszeć siebie.
To był spacer o pracy nad sobą.
O drodze, którą każdy z nas przeszedł.
O radości z bycia tu i teraz.
I o tym, że choć czas płynie,
to są relacje, które zostają.
Z wdzięcznością dla
❄️⛄️☺️