10/08/2026
Dziś będzie długo 🙃
Do każdej sesji, bez wyjątku, muszę się przygotować. Jest bardzo wiele rzeczy, które trzeba dograć zanim finalnie się spotkamy. Co ma znaczenie? Na przykład wiek uczestników. Inaczej przebiega plan zdjęciowy, kiedy spotykam się z samymi dorosłymi, inaczej, kiedy pojawiają się dzieci, a jeszcze inaczej, kiedy dołączają do nas Wasze pupile. W zależności od sytuacji pewne moje działania czy kierowanie sesji w konkretną stronę mają sens, a inne zupełnie nie. Dlatego zawsze ustalam takie szczegóły, żeby móc sobie wcześniej w głowie poustawiać, w jaki sposób poprowadzić nasze spotkanie.
Każda sesja poprzedzona jest też naszymi wspólnymi ustaleniami dotyczącymi jej klimatu, Waszych stylizacji i ogólnego planu całości. Przy większych spotkaniach, takich jak ta sesja rodzinna, ma to szczególne znaczenie.
Znaczenie ma również rodzaj aranżacji, którą czasami zabieram ze sobą w plener - głównie właśnie ze względu na wiek uczestników. Staram się, żeby maluchy, w tych momentach, kiedy zaczyna wiać nudą, dostały jeden czy dwa małe zwroty akcji. Dlatego czasem zabieram ze sobą jakiś konkretny rekwizyt, a czasem zupełnie inny.
Jednak kiedy uczestnikami sesji ma być szesnaście osób, w tym ośmioro dzieci, sytuacja diametralnie się zmienia. Większość zabiegów, które zwykle stosuję podczas sesji, nie ma wtedy zupełnie zastosowania. W takiej sytuacji bardzo pomocne są nie tylko moje działania, ale też zaangażowanie każdego z dorosłych.
I tak właśnie było z rodziną Uli. 😍
Wszyscy, bez wyjątku, włączyli się razem ze mną w przygotowanie i poprowadzenie tego spotkania. Począwszy od pierwszych ustaleń dotyczących rodzaju sesji, stylizacji, aranżacji i planu na przeprowadzenie tego wszystkiego bez zbędnej zwłoki - co, szczególnie w przypadku dzieci, ma ogromne znaczenie. Z Ulą wymieniłyśmy tony maili, żeby dopracować szczegóły i sprawić, żeby wszystko się udało.
A potem nadszedł ten dzień. ❤️
W prognozie zapowiedzieli 40 stopni na plusie. Wszyscy na pewno byli trochę zestresowani. Łącznie ze mną.
A dzisiaj możecie nareszcie zobaczyć efekty naszej wspólnej pracy.
Spójrzcie tylko. 🤩
Te zdjęcia są jak rozdział fabularnej opowieści. O jednym dniu. O spotkaniu. O prostych, najzwyczajniejszych czynnościach, które pewnie wiele rodzin wykonuje między sobą każdego dnia. I chyba właśnie dlatego tak lubię rodzinne sesje w plenerze - nie trzeba niczego wymyślać, żeby powstała prawdziwa historia.
Jedyną różnicą, która wyróżnia to spotkanie od wszystkich innych, a której na tych zdjęciach właściwie nie widać, jestem ja.
Cichy uczestnik całego ciągu zdarzeń.
Pstrykam dla Was, żebyście mogli tę opowieść zobaczyć sami. Tak, by po latach wrócić do tego jednego dnia i przypomnieć sobie wszystko to, co się wydarzyło.
To było dla mnie naprawdę niesamowite doświadczenie. Wymagające, ale takie, które po wszystkim oddało swoją moc w moją stronę. W postaci podziękowań, słów motywacji i wielu, wielu innych zdań, które zostaną już w mojej głowie i będą dawały mi rozpęd do kolejnych projektów.
sesja rodzinna · sesja pokoleniowa · sesja pokoleniowa w plenerze · sesja rodzinna w plenerze · sesja rodzinna Poznań · fotograf rodzinny Poznań · fotograf Poznań · naturalna fotografia rodzinna · sesja zdjęciowa Poznań · fotografia rodzinna Poznań