16/03/2026
Czasem sesja zaczyna się bardzo prosto — od pomysłu z „kilkoma” czerwonymi balonami 🎈
Z każdą kolejną minutą studio powoli wypełniało się czerwienią, a zwykła przestrzeń zaczęła zmieniać się w małą scenę dla historii zapisanej w kadrach. Między jednym zdjęciem a drugim pojawiały się te spokojne chwile, kiedy wszystko na moment zwalnia i można po prostu poczuć klimat tego, co się tworzy.
Roksana kolejny raz przed moim obiektywem i znów powstały kadry, które mają w sobie coś więcej niż tylko światło i kolor. Nie wiem tylko, czy więcej czasu zajęło robienie zdjęć, czy pompowanie wszystkich balonów.
Lubię takie sesje. Trochę spokojne, trochę nostalgiczne, z dobrą energią i z poczuciem, że powstało coś, do czego będzie się chciało wracać.
🎈