13/06/2026
„Ja nie umiem pozować” - to jedno z najczęstszych zdań, jakie słyszę przed sesją.
I dokładnie od tego zaczęło się nasze spotkanie z Emilką. Był stres, była niepewność i przekonanie, że stanie przed obiektywem będzie trudne.
Na szczęście sesja to nie tylko zdjęcia. To także atmosfera, ludzie i energia, którą wspólnie tworzymy.
Tym razem pomógł nam piękny makijaż wykonany przez Kasię z Silesia Makeup Room , dobrze dobrane stylizacje i dużo rozmów.
Zależało mi przede wszystkim na tym, żeby Emilka czuła się sobą, a nie kimś, kogo próbujemy wykreować na potrzeby zdjęć.
Z każdą kolejną minutą było widać, jak znika napięcie, a pojawia się coraz więcej swobody i pewności siebie. I właśnie ten moment lubię najbardziej - kiedy zaczynasz patrzeć na siebie trochę łagodniej i dostrzegać to, co od początku widzę ja..
Bo prawda jest taka, że większość z nas jest dla siebie dużo bardziej surowa, niż byłaby dla kogokolwiek innego..
A Emilka to jedna z tych osób, w których od razu dostrzega się coś wyjątkowego.. 🔥 Elektryzująca kobieta, piękna i artystyczna dusza, cudowna mama i człowiek pełen dobrej energii. Jest w niej wiele różnych odsłon, które udało nam się odkryć podczas tej sesji.
To dopiero początek, bo przed Wami jeszcze kolejne kadry 😍
To była pierwsza sesja Emilki, dlatego tym bardziej cieszę się, że zaufała nam i pozwoliła sobie wyjść ze swojej strefy komfortu.. 👏
Jeśli uważacie tak jak ja, że świetnie sobie poradziła, zostawcie Jej trochę ❤️ pod tym postem. Myślę, że zasłużyła na każde z nich 🔥