11/06/2026
No, trochę mnie nie było. Nie, żebym nie bywał z aparatem wśród trzcin i krzaków, ale brakowało czasu na publikację, a i zdobycze były "codzienne". Wiele z tych wypadów obywało się po podpowiedziach zaprzyjaźnionych fotografów, gdzie spotkać pewnego małego śpiewaka. I za każdym razem wracałem na tarczy ;-)
Aż tu kilka dni temu podczas pobytu na Podlasiu, zupełnie bez planowania i szukania, ten oto jegomość wręcz wlazł mi w kadr i niekoniecznie reagował na naszą obecność.
Więc i ja mam w końcu poróżniczka (Luscinia svecica). To akurat odmiana europejska (cyanecula), która, w przeciwieństwie do północnoeuropejskiej, ma białą, a nie rdzawą plamkę na błektnym śliniaczku.