11/06/2026
Są rodziny, które pojawiają się przed moim obiektywem na chwilę. Są też takie, których historię mam szczęście obserwować krok po kroku.
Z Laurką i jej rodzicami spotykamy się właściwie od samego początku tej opowieści. Najpierw był brzuszek, potem maleńkie rączki niemowlaka, a dziś przed moim obiektywem siedzi już urocza roczniaczka. 🥹
Patrzenie, jak rosną dzieci, które fotografowałam jeszcze przed narodzinami, to jeden z najpiękniejszych aspektów mojej pracy. Dzięki takim rodzinom kolejne sesje nie są już tylko spotkaniami — są dalszym ciągiem wspólnej historii.
A sama Laurka? Jak zawsze skradła całe show. ❤️ Wystarczy jedno spojrzenie w te wielkie niebieskie oczka i od razu wiadomo, dlaczego tak łatwo się w niej zakochać.
Dziękuję Wam za każdy powrót, za zaufanie i za to, że mogę być częścią tych najpiękniejszych rodzinnych wspomnień. To dla mnie naprawdę ogromnie ważne.