12/08/2026
Mam wrażenie, że pierwszy rok życia maluszka mija szybciej niż jakikolwiek inny i pewnie zgodzi się ze mną każdy rodzic. Dlatego tak lubię te spotkania. Śmiech, trochę bałaganu po torcie i te autentyczne dziecięce emocje.
Ta sesja czekała chwilę na publikację, a Zojka zdążyła w międzyczasie skończyć roczek, ale tych zdjęć nie mogę schować do szuflady. Na tej sesji było wszystko, co na takich sesjach najfajniejsze - mnóstwo uśmiechów, ciekawość świata, torcik, który Zojce baaardzo smakował i rodzice, którzy potrafią zadbać o piękne detale. Jednym z nich była gazetka przygotowana specjalnie na tę sesję. Co ciekawe, w tym samym stylu, co ta z sesji ciążowej. Taki drobiazg, a jaka wyjątkowa kontynuacja rodzinnej historii.
Dziękuję, że mogłam zachować na zdjęciach kolejny kamień milowy w historii Waszej rodziny 🤍