06/05/2026
Wiecie, że nigdy przedtem nie robiłam studyjnej sesji ciążowej? W sumie to nawet nie pamiętam kiedy ostatni raz robiłam zdjęcia w takiej formie 😅Agata, Kacper i Bambi 🐶 rzucili mi wyzwanie, że chcą taką prostą, naturalną sesję na jednolitym tle. A, że moim stałym klientom nie odmawiam, to kiedy usłyszałam o ich pomyśle, postanowiłam odgrzebać swoją gigantyczną lampę z softboxem i zaaranżowałam mały kącik do zdjęć. Uwierzycie, że te zdjęcia powstały właśnie w domu? Czasami naprawdę nie potrzeba wiele, żeby efekt mówił sam za siebie 🫶 Po tej sesji już wiem, że na stałe przeproszę się z fotografią studyjną 😊 Wyczekujcie kolejnych postów, bo idę w to! 🫢