11/04/2026
Słuchajcie, wielka chwila! Moja pierwsza sesja zagraniczna za mną, więc gdyby ktoś chciał jakieś porady, jak się przygotować do takiej sesji, jak spakować sprzęt, jak ogarnąć to logistycznie, to pisać śmiało :D
A tak na poważnie. Dzielę się dzisiaj sesją z Tatr Słowackich. Długo nie mogliśmy, z różnych względów zgadać się co do terminu, kilka razy przekładaliśmy sesję. Beata i Łukasz to miłośnicy gór, ich marzeniem było wykonanie sesji poślubnej w scenerii gór. Ten konkretny dzień zaklepaliśmy miesiąc wcześniej, padło na góry. Całe szczęście, że wyszło jak wyszło, bo pogoda dopisała nam niesamowicie, chociaż momentami, gdy słońce schowało się za chmurami, było mroźnie. Tutaj brawa do mojej Pary, spisali się dzielnie.
Wiecie co, sesja w górach była marzeniem nie tylko mojej Młodej Pary, ale również moim. Cieszę się, że i moje małe fotograficzne marzenia się spełniają :)
Jeżeli dla kogoś z Was, taka sesja to również marzenie, zapraszam do napisania wiadomości. Oprócz miejsca ze zdjęcia, mam jeszcze kilka innych propozycji :) I zdradzę Wam sekret, nie musicie umieć pozować, wiedzieć co robić. Przez całą sesję ja Was przeprowadzę :)
PS Podzielę publikację na 2 posty. Pierwszy, to gdy słońce nas nie rozpieszczało, a drugi, to zdjęcia skąpane w słońcu :)
Zapraszam :)