02/09/2026
To ja w 2017.
Pełen pasji i wiary w siebie. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, co się za chwilę wydarzy.
Mialem pasję, pracę marzeń, która była spełnieniem wszystkich marzeń…
Pewnego dnia pasja zmieniła się w chciwość, chciwość w apatię, a ja sam opowiedziałem sobie historię, że jestem do niczego. Kupiłem cudze narracje. Zacząłem podejmować decyzje z poziomu stresu, nie z poziomu siebie.
Efekt? Finanse w ruinie, długi, brak chęci do życia.
Długo szukałem winnych na zewnątrz. Rynku, ludzi, okoliczności.
A prawda była inna.
Mózg nie tworzy rzeczywistości z tego, czego chcesz. Tworzy ją z tego, w jakim jesteś stanie. Byłem w stanie strachu i wstydu. Więc moje życie było strachem i wstydem.
To nie jest metafora. To mechanizm.
Zmiana nie zaczęła się od nowego planu, nowej pracy czy nowej metody. Zaczęła się od zmiany stanu, w którym żyłem na co dzień. Dopiero wtedy zacząłem naprawdę przepisywać program.
Dno nie było końcem.
Dno było najlepszą trampoliną, jaką kiedykolwiek dostałem.
Zrozumiałem wtedy, że gonie za czymś, żeby poczuć się wartościowy, godny, lepszy…
A tak naprawdę to wszystko mam w sobie. Nie definiuje mnie status majątkowy, długi, czy efekty. Mam kochającą rodzinę, wrażliwość, przyjaciół, talent, pasję, bez względu na czynniki zewnętrzne. Jestem godny i wartościowy jako człowiek.
Dziś pomagam ludziom zrozumieć ten mechanizm. Nie dlatego, że przeczytałem o tym w książce. Dlatego, że sam tam byłem. I sam z tego wyszedłem.
Neurokreacja Rzeczywistości powstała dokładnie w tym miejscu.
Nie zmieniasz życia. Przepisujesz program.
Jeśli czujesz, że utknąłeś w swojej historii, zapisz ten post. Wrócisz do niego więcej razy niż myślisz.