10/04/2020
RODO i zdjęcia ludzi
Jeden z moich obserwatorów zadał mi pytanie, czy jeśli zrobi zdjęcie tłumu, ktoś może oskarzyć go o nieprzestrzeganie RODO.
art. Art. 81 ust. 2 pkt 2) p.a. nie wymaga zgody osoby na wykorzystanie jej wizerunku, jeżeli wizerunek taki stanowi jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.
Zdjęcie nie może wpływać negatywnie na reputację, rzucać złego światła, ani w żaden sposób oczerniać osoby, która na zdjęciu się znajduje.
Co to znaczy?
Jeśli zrobisz zdjęcie w rynku i w kadrze będzie grupa wycieczkowiczów, nie musisz za każdą osobą biegać z kartką i długopisem, prosząc o podpisanie zgody na upublicznienie wizerunku.
Sytuacja zmienia się, kiedy jedna z tych osób będzie miała głupią minę, będzie dłubać w nosie albo spadnie jej peruka.
Nie jest istotne, czy w kadrze znajduje się grupa ludzi, czy tylko jedna osoba.
Jeśli osoba na zdjęciu jest istotnym elementem zdjęcia, musisz posiadać zgodę RODO.
Jeśli chcesz zarobić na zdjęciu, na którym widnieje wizerunek obcej osoby, która nie ma pojęcia, że zdjęcie powstało... Wybij to sobie z głowy. Oczywiście jest możliwe, że ta osoba nawet się o tym nie dowie, ale to zwyczajnie bardzo słabe zagranie.
Jeśli robisz zdjęcie, na którym widać przechodnia i wrzucisz je w internet, a przechodzien na nie trafi, może poprosić o usunięcie zdjęcia. Jeśli przechodzien okaże się niezbyt uprzejmym człowiekiem, może iść do prawnika, ale w razie sprawy w sądzie, będzie musiał udowodnić, że poniósł jakiekolwiek straty (moralne lub finansowe) w związku z opublikowaniem jego wizerunku. Jeśli takie nie będą występować, każdy prawnik powinien odradzać kierowania sprawy do sądu.
Przypominam, że nie jestem prawnikiem, nie siedzę w kodeksach, ani na rozprawach sądowych dotyczących bezprawnego wykorzystania wizerunku.
Nie namawiam Was też do robienia zdjęć obcym ludziom i wykorzystywania ich w nieodpowiedni sposób. To, czym się tutaj dzielę, napisałam na podstawie poznania wielu podobnych spraw na grupach fotograficznych.