Tomasz Worek. Fotografia.

Tomasz Worek. Fotografia. Fotografia górska, krajobrazowa i podróżnicza. Czasem coś innego też się pewnie trafi.

2024 to był zdecydowanie mój najlepszy letni sezon w Tatrach Wysokich: Lodowy Szczyt, Ganek, Rumanowy Szczyt, Zachodni S...
03/12/2024

2024 to był zdecydowanie mój najlepszy letni sezon w Tatrach Wysokich: Lodowy Szczyt, Ganek, Rumanowy Szczyt, Zachodni Szczyt Żelaznych Wrót (najpiękniejsza nazwa w Tatrach!), Cubryna, Mięguszowiecki Szczyt Wielki, Wołowa Turnia, Żabia Turnia Mięguszowiecka, Zadni Gerlach (najpiękniejsza panorama w Tatrach), Zmarzły Szczyt, Durny Szczyt, Pośrednia Grań, Żabi Szczyt Wyżni, Niżnie Rysy, Żabi Wierch Jaworowy plus jeszcze jeden szczyt, któego nazwy tutaj lepiej nie wymieniać ;)

Niby wszystko super, ale jest jedna rzecz, która w takich momentach nie daje spokoju: ciężko będzie to przebić... no cóż, każdy kiedyś osiąga swój szczyt, a ze szczytu da się tylko i wyłącznie zejść. Cóż, zobaczymy jak będzie, najważniejsze, że pomysły są i góry też nadal stoją.

2024 to był zdecydowanie mój najlepszy letni sezon w Tatrach Wysokich: Lodowy Szczyt, Ganek, Rumanowy Szczyt, Zachodni S...
03/12/2024

2024 to był zdecydowanie mój najlepszy letni sezon w Tatrach Wysokich: Lodowy Szczyt, Ganek, Rumanowy Szczyt, Zachodni Szczyt Żelaznych Wrót (najpiękniejsza nazwa w Tatrach!), Cubryna, Mięguszowiecki Szczyt Wielki, Wołowa Turnia, Żabia Turnia Mięguszowiecka, Zadni Gerlach (najpiękniejsza panorama w Tatrach), Zmarzły Szczyt, Durny Szczyt, Pośrednia Grań, Żabi Szczyt Wyżni, Niżnie Tatry, Żabi Wierch Jaworowy plus jeszcze jeden szczyt, któego nazwy tutaj lepiej nie wymieniać ;)

Niby wszystko super, ale jest jedna rzecz, która w takich momentach nie daje spokoju: ciężko będzie to przebić... no cóż, każdy kiedyś osiąga swój szczyt, a ze szczytu da się tylko i wyłącznie zejść. Cóż, zobaczymy jak będzie, najważniejsze, że pomysły są i góry też nadal stoją.

Z Capu Falu doskonale widać wierzchołek Punta Minuta.... z tego miejsca troszkę przypomina nasz Lodowy Szczyt - dwuwierz...
08/11/2024

Z Capu Falu doskonale widać wierzchołek Punta Minuta.... z tego miejsca troszkę przypomina nasz Lodowy Szczyt - dwuwierzchołkowy, rozłożysty masyw, górujący nieco wysokością nad okolicznymi górami. To był mój cel na wieczór, ale zanim tam poszedłem spędziłem jeszcze jakiś czas na wierzchołku Capu Falu oglądając kolejny gorący dzień budzący się do życia na Korsyce.

Capu Falu.... miało to był spokojne, łatwe wejście... a wyszło jak zwykle. Okropny upał, krzaki, przez które musiałem si...
05/11/2024

Capu Falu.... miało to był spokojne, łatwe wejście... a wyszło jak zwykle. Okropny upał, krzaki, przez które musiałem się przedzierać (może nie tak wysokie i gęste jak kosówka, ale za to o wiele twardsze i opatrzone kolcami), no i brak wody..... okazało się, że wszystkie źródła istniały jedynie na mapie, poza ostatnim, smętnie spływającym malutkim strumyczkiem, znajdującym się kilkadziesiąt metrów poniżej dzikiego pastwiska z krowami. Tutaj w sukurs przyszedł mi filtr do wody (bez niego nie odważyłbym się czerpać wody z takiego miejsca).

A wieczorem, już po zachodzie słońca, gdy rozkładałem biwak (namiotu oczywiście nie brałem, po co tyle nosić?) przez moment postraszył mnie przechodzący nieopodal deszcz, ale na strachu się na szczęście skoczyło.

Poranek na Paglia Orba. Oczywiście okazało się, że gdy człowiek jest wypoczęty, techniczne trudności drogi wcale tak gro...
31/10/2024

Poranek na Paglia Orba. Oczywiście okazało się, że gdy człowiek jest wypoczęty, techniczne trudności drogi wcale tak groźnie nie wyglądają. Tym razem całkiem sprawnie udało mi się "zbiec" na dół i pójść w kierunku Capu Falu, które miało być "odpoczynkiem" przed kolejnym ambitniejszym celem, który zaplanowałem na dzień kolejny.... no cóż, oczywiście w praktyce okazało się, że nie odpocząłem sobie zbytnio, ale o tym później.

Dawno tu nic nie wrzucałem.... no cóż, życie w realu jest bardziej atrakcyjne dla mnie jednak, wolę siedzieć w górach ni...
28/10/2024

Dawno tu nic nie wrzucałem.... no cóż, życie w realu jest bardziej atrakcyjne dla mnie jednak, wolę siedzieć w górach niż na fb.

No ale Paglia Orba to całkiem charakterna góra na Korsyce, którą chyba warto się pochwalić. To był mój następny cel po Monte Cinto, co oznacza najpierw zejście dość nisko w dolinę, a następnie mozolne wyjście najpierw do pobliskiego schroniska, a następnie na szczyt. W moim przypadku nie pomagał wcale upiorny upał panujący tego dnia, szczególnie w dolinach (błogosławiłem każdy mijany potoczek nabierając wody do czapki, a następnie wylewając sobie ją za kołnierz).

Na końcowym podejściu, już za schroniskiem, troszkę mnie zaskoczyły trudności - a to jakaś 2-metrowa stroma ścianka do pokonania, a to wąski kominek, który z pewnej odległości sprawiał wrażenie pionowego.... no i jeszcze ta kolejna ścianka, pod którą najpierw przetrawersowałem po wąskiej półeczce, a następnie pokonałem mając za plecami kilkadziesiąt metrów powietrza... w tym miejscu naprawdę poczułem... może nie strach, ale niepokój napewno.

Dzień później oczywiście okazało się, że po prostu pomyliłem drogę i ten odcinek można łatwo ominąć bokiem. Poza tym w zejściu okazało się (a bardzo się go obawiałem pamiętając jak wszystko wyglądało wieczorem), że gdy człowiek wyspany i wypoczęty, a dzień dopiero się zaczyna, te wszystkie trudności wcale nie są takie straszne.

Wracając jednak do wieczornego wejścia, droga na wierzchołek okazała się bardzo wyczerpująca fizycznie i psychicznie też.... nawet nie za bardzo cieszyłem się jak stanąłem w końcu na szczytowym plateau wielkości boiska piłkarskiego. No ale gdy w końcu stanie się na krawędzi tych ścian opadających pionowo do pobliskich dolin, to wigor wraca i człowiek czuje, że żyje.

Z pewnej odległości szczyt Monte Cinto wygląda bardzo "charakternie", ma postać dość ostrej piramidy, a podejście jest z...
30/05/2024

Z pewnej odległości szczyt Monte Cinto wygląda bardzo "charakternie", ma postać dość ostrej piramidy, a podejście jest zbliżone do typowego odcinka Orlej Perci w polskich Tatrach Wysokich. Sprawia to, że z wielkim zaskoczeniem, po przybyciu na miejsce odkrywa się, że - o ile sam wierzchołek rzeczywiście ma postać dość ostrej, kilkudziesięciometrowej grani opadającej na północną stronę pionową ścianą, to od południowej strony znajduje się tuż pod nim płaskie plateau wielkości kortu tenisowego.

Biwak zatem minął mi w całkiem komfortowych warunkach, a świt był całkiem ładny, pomimo, że na niebie znów nie było ani jednej chmury.

Za to gdy zobaczyłem cel na wieczór, poczułem lekki niepokój. Paglia Orba - a właśnie tam zamierzałem pójść - nie dość, że znajduje się dość daleko (~15km "z buta"), to jeszcze wymaga zejścia dość głęboko w dolinę, a następnie "odzyskania" prawie całej wysokości podczas mozolnej wspinaczki pod górę. A na koniec zostawało jeszcze wdrapanie się na sam szczyt, które podobno nie było najłatwiejsze.... no cóż, wkrótce miałem się przekonać, jak jest naprawdę.

Wieczór na Monte CInto, Korsyka, lipiec 2023. Piękny widok (to w końcu najwyższy szczyt na wyspie), ale czy najpiękniejs...
07/05/2024

Wieczór na Monte CInto, Korsyka, lipiec 2023. Piękny widok (to w końcu najwyższy szczyt na wyspie), ale czy najpiękniejszy? Zdecydowanie nie - w kolejnych dniach miałem znaleźć się na dwóch, które zdecydowanie przebiły go widokami, warunkami i trasą wejściową.

Pierwsze dwa dni pobytu na Korsyce upłynęły pod znakiem wściekłego upału i niezbyt spektakularnych, bezchmurnych porankó...
02/05/2024

Pierwsze dwa dni pobytu na Korsyce upłynęły pod znakiem wściekłego upału i niezbyt spektakularnych, bezchmurnych poranków. Wschód na Punta alle Porte okazał się pod tym względem nieco lepszy, gdyż na niebie pojawiły się jakieś małe chmury i od razu wszystko zaczęło wyglądać nieco lepiej.

Tuż po wschodzie słońca szybko "zbiegłem" na dół do auta, gdyż jeszcze tego samego dnia planowałem przenieść się w pobliże najbardziej spektakularnej, najwyższej części gór, a jej zwiedzanie zamierzałem zaczęć od samego Monte Cinto, najwyższego szczytu na wyspie.

Wieczór na Punta alle Porte na Korsyce, lipiec 2023. Byłby to naprawdę bardzo łądny punkt widokowy, gdyby nie idiotyczna...
30/04/2024

Wieczór na Punta alle Porte na Korsyce, lipiec 2023. Byłby to naprawdę bardzo łądny punkt widokowy, gdyby nie idiotyczna antena na szczycie uniemożliwiająca zrobienie jakielkowkiek panoramy.

Przynajmniej tyle, że udało się znaleźć w pobliżu przyjemną i w miarę płaską łączkę na nocleg, a noc tym razem była przyjemna, chłodna, ale bezwietrzna.

Wschód na Monte Rotondo, Korsyka, lipiec 2023. Cóż za miła odmiana po nocy spędzonej w schronie trzeszczącym niepokojąco...
26/04/2024

Wschód na Monte Rotondo, Korsyka, lipiec 2023. Cóż za miła odmiana po nocy spędzonej w schronie trzeszczącym niepokojąco pod naporem porywistego wiatru!

Oczywiście w środku dnia, idąc w upiornym upale w kierunku Punta alle Porte nie mogłem się doczekać wieczornego chłodu.

Adres

Kraków
30-389

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Tomasz Worek. Fotografia. umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Tomasz Worek. Fotografia.:

Udostępnij