08/05/2026
Wyciągnęłam z szafy stare negatywy i aparaty. Taki przegląd co tam jest ciekawego albo niepotrzebnego i do komisu. Negatywy jak nie moje i nie wiadomo co na nich - kosz.
Natrafiłam tam też na kawałki odbitek - słownie kawałki, z czasów uczęszczania na fototechnikę i stałego korzystania tamże z ciemni.
Jeśli jakiś kawałek negatywu (już pocięty wcześniej przed lab i wsadzony w koszulkę zabezpieczającą) był pusty, to wyjmowałam i odkładam na boczek.
Po co ten przydługi wstęp?
Wyszło z niego coś kreatywnego, trochę moje, trochę AI, a trochę dopiero powstanie z tego fizycznie kolaż.
Zdjęcie nr1. Zbiegł mi się kawałek odbitki z pociągiem (robione w Kutnie, zimą bodaj 2004 w drodze na koncerty IRA. A pod nim negatywy tworzą dalszą część torów..puste, niezapisana historia. To co albo miało tam powstać i nie wyszło, albo zostało odpuszczone z racji niemożności doczekania się by zobaczyć co to wyjdzie z tych naświetlonych klatek.
Graficzka z AI po różnych modyfikacjach promptów by było mniej więcej tak jak chce chce. Na jej podstawie w planie jest kolaż