15/10/2025
Rak piersi. Samobadanie.
Zbierałam się do tego postu od kilku lat. Nie za bardzo wiedziałam, gdzie mogę się tym z Wami podzielić. Ale w końcu mam tu swoje miejsce. I czuję, że to właśnie tutaj chcę o tym napisać. O samobadaniu pierwszy raz usłyszałam świadomie w klasie maturalnej, na lekcji WDŻ. Pamiętam, że wróciłam wtedy do domu, sprawdziłam piersi… i znalazłam. Gulkę — twardą, wielkości piłeczki do ping ponga. Pierwsze, co zrobiłam — poszłam do Mamy. Poczuła to samo. Umówiłam się więc na USG. Wynik: guzek, ok. 2–3 cm. Lekarz zalecił chirurgiczne usunięcie. Operacja w znieczuleniu ogólnym, udało się usunąć zmianę w całości. W kolejnych latach miałam jeszcze dwie podobne sytuacje. Na szczęście każda z nich okazała się być niegroźnym gruczolakowłókniakiem. Nie znalazłam ich sama, były za małe, żebym mogła je wyczuć, dowiedziałam się o nich w trakcie badania, na które chodzę już co roku. 🍒
Piszę to po to, żeby przypomnieć Ci: samobadanie piersi to coś, co możesz zrobić sama, tu i teraz, w domu. Nie odkładaj tego. Jeśli coś Cię zaniepokoi — idź do lekarza. Nie dlatego, że ma być źle. Tylko dlatego, że warto to sprawdzić i wiedzieć.
Nie scrolluj dalej – idź do łazienki.
Pięć minut tylko dla Ciebie i Twojego zdrowia.
Ustal jedną datę w miesiącu. 🗓️
Niech to będzie Twój mały rytuał troski. 💕
Całusy,
Karola 💋
---