21/08/2021
Cafe Gallery Zakopianka (ul. Św. Marka 34a)
Wybudowana 1836-1837
Zapewne nie jeden raz przechodziliście obok tego budynku. Jest niewątpliwie ładny. A czy mieliście okazję być w środku? Ja - niestety nie. I niewiadomo czy owa możliwość się jeszcze kiedyś nadarzy. Kawiarnia zawiesiła działalność w marcu 2020 z wiadomych wszystkim przyczyn, a w październiku tegoż roku całkowicie opuściła lokal. Z najszczerszymi chęciami oddania hołdu temu miejscu, spróbuje odsłonić zawiłą historię Zakopianki.
Ten budynek uważa się za jeden z najlepszych przykładów neoklasycyzmu w Krakowie. Finalny projekt został stworzony przez Feliksa Radwańskiego, a projekty początkowe przypisuję się Sebastianowi Sierakowskiemu. Mianowicie to on jako pierwszy podjął się próby wcielenia w życie koncepcji nowicjuszowskiej kawiarni plantacyjnej.
“Geneza budynku, który jest siedzibą kawiarni, związana była z pomysłami zapewnienia wygody krakowianom na świeżo wytyczonych Plantach. Początkowo miała to być altana, służąca spacerowiczom jako miejsce schronienia przed deszczem, z czasem zaplanowano, że będzie częścią zespołu przechadzkowego, na wzór foksalu, czyli ogródka rozrywkowego. Miano serwować w niej kawę, orszady i napoje chłodzące, pojawiały się także pomysły organizowania tam koncertów”
Powyższy kawałek został wypożyczony z Wikipedii. Postanowiłam nie stosować na nim swoje umiejętności copywritingowe i po prostu wkleić go tu. Wizja, powstająca w głowie po jego przeczytaniu jest piękna. Gorący letni wieczór. Damy z koronkowanymi parasolami i wachlarzami leniwo siedzą w cieniu plant, popijając swoją orszadę. Ich kawalerzy w gustownych garniturach w miedzyczasie nonszalancko przewracają strony gazet.
Za swoje niemalże 200 lat istnienia, kawiarnia zdążyła być cukiernią, domem mieszkaniowym, tanią jadłodajnia o wymownej nazwie Zakopane, świetlicą Zarządu Zieleni Miejskiej, salonem gier zręcznościowych i nawet włoską pizzerią. Miała również i lepsze czasy. Prawdziwy rozkwit jej nastąpił za czasów Wojciecha Janikowskiego, który po 1890 roku, otworzył tam filię letnią swojej firmy z Krzysztoforów. Odmienione miejsce słyneło pod prostą nazwą - “kawiarnia Janikowskiego”. Tu spotykała się ówczesna bohema - aktorzy Teatru Miejskiego (teraz Teatr Słowackiego) wpadali tu po spektaklach, a dziennikarzy pobliskich Czasu, Głosu Narodu, a także Nowej Reformy przychodzili na znakomite lody i kawę mrożoną. Przesiadywali tu również Żeleński, Wyspiański i zapewne Przybyszewski.
Niektóre materiały zaczerpnęłam z poniższych stron:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Cafe_Gallery_Zakopianka
https://gazetakrakowska.pl/krakow-miasto-po-24-latach-wypowiedzialo-umowe-na-cafe-zakopianka-przy-plantach-jak-sie-zmieni-to-historyczne-miejsce/ar/c3-15112674
http://fotopolska.eu/
Oraz książki "Kawa i ciastko o każdej porze" Krzysztofa Jakubowskiego.