02/06/2026
Najpierw spotykamy się w domu.
Wśród maleńkich stópek.
Pierwszych zabawek, karmień, drzemek i przytulasów na kanapie.
Fotografuję świat, który wtedy mieści się w miejscu, w którym mieszkacie.
Potem mijają miesiące, dzieci rosną.
Zaczynają biegać szybciej i odkrywać świat dalej niż za próg domu.
I nagle… spotykamy się znowu.
Tym razem na łące, w parku, w lesie.
Podczas rodzinnego spaceru.
Uwielbiam te powroty.
Za każdym razem mam poczucie, że nie tworzę pojedynczych zdjęć.
Tylko kolejne rozdziały tej samej historii.
____