06/01/2026
To był zaszczyt poznać tak pełnych ciepła, miłości i siły ludzi. Ja w pelnym rynsztunku zdobywcy Mount Everest, a Basia z gracją prezentująca swoją ślubną suknię bez prawie żadnych oznak temperatury bliskiej 0°C. Nocne kadry okazały się dla mnie wyzwaniem i kompletną niespodzianką. Pomysł Basi okazał się strzałem w dziesiątkę i chyba częściej będzie gościł w mojej ofercie.