13/08/2026
Choć aktualnie wszyscy o zaćmieniu, ja...
O nieoczywistej roli szyby okienka samolotowego, jako filtra fotograficznego słów kilka. ;)
Bo przecież takie zdjęcia wykonane z samolotu nie mogą mieć sensu, prawda? Bo te szyby porysowane i zafarby robią i to nie szkło optyczne i w ogóle wbrew sztuce i po co?
A z drugiej strony, kiedy pod koniec kilkunastogodzinnego lotu i po 3-4 naciąganych godzinach niby-snu, w końcu, przez pół-otwarte oczy widzę z lotu ptaka piękno świata, które trudno sercem i rozumem ogarnąć, niewyobrażalnie ciężko powstrzymać się nawet wszelkimi logicznymi argumentami przed sięgnięciem po aparat i uwiecznieniem tego obrazu.
Więc sięgam. I wcale nie uważam, że to bez sensu. Bo ta szyba, przez którą w sumie średnio coś widać i zniekształca i farbuje, tak naprawdę stanowi chyba najidealniejszy filtr fotograficzny, w tej konkretnej sytuacji. Mocno zmęczony, przez lekko sklejone jeszcze powieki, może jeszcze pół-śniący, uwieczniam obraz, który chyba doskonale oddaje zarówno mój stan w tej konkretnej chwili, jak również wspomniane piękno świata po drugiej stronie mojego -wynajętego metodą zakupu biletu lotniczego - filtra fotograficznego z poliwęglanu, zamiast szkła optycznego.
I cudnie pasuje. Może właśnie dlatego, że jest niedoskonałe jak mój stan po tylu godzinach podróży i bezczelnie szczere w tej niedoskonałości.
Jeden z moich ulubionych filtrów fotograficznych. 💙
Kanada Cz.1
Lufthansa