JBFoto - Jarosław Brzoza

JBFoto - Jarosław Brzoza JBFoto - Jarosław Brzoza. Artystyczna fotografia portretowa, rodzinna i ślubna. Kielce | Poland
ww

KLAMA '25 - Zawody Boulderowe Świętokrzyskiego Klubu Alpinistycznego
12/01/2025

KLAMA '25 - Zawody Boulderowe Świętokrzyskiego Klubu Alpinistycznego

Na nartach po zimowej krainie czarów...
23/02/2020

Na nartach po zimowej krainie czarów...

Eurotrip Słwenia 2017 -  #16 Bovec i dolina Soczy - na słodko i gorzko...Gorzko dlatego, że to już ostatni odcinek tej s...
24/01/2020

Eurotrip Słwenia 2017 - #16 Bovec i dolina Soczy - na słodko i gorzko...

Gorzko dlatego, że to już ostatni odcinek tej serii. Odrobinę zwlekałem z publikacją nie tylko ze względu na nagromadzenie spraw ale też z żalu, że to już koniec.
Natomiast słodko bo był to moim zdaniem jeden z najpiękniejszych dni tego wyjazdu.

Bazą wypadową było miasteczko Bovec, niby niewielka miejscowość ale zagęszczenie firm oferujących wszelaką ekstremalną aktywność sportową na kilometr kwadratowy pozwalała się domyślać, że coś tu jest na rzeczy. Rafting, Canyoning, kajaki, paralotnie, eksploracja jaskiń a także bardziej pospolite aktywności jak treking, górskie wycieczki rowerowe czy narciarstwo skupione na jednym obszarze.

Pani w informacji turystycznej oceniła planowaną przez nas trasę na 3,5 godziny. Niby niewiele ale w planach była jeszcze wycieczka nad wodospad po powrocie. Ruszyliśmy dziarsko drogą wyjazdową z planem szybkiego złapania stopa. Kilka kilometrów marszu boleśnie zweryfikowało nasz plan i podkopało odrobinę przekonanie o jego słuszności. Na szczęście zabrał nas miły Słoweniec prowadzący w okolicy pensjonat. Dziwił się nawet, że tak długo nikt nas nie chciał zabrać.

Kilka kilometrów pięcia się serpentynami w górę doliny i byliśmy w miejscu startu wycieczki. Malutki kościółek, sklepik, kilka domów wciśniętych w wąską wstęgę dna doliny pomiędzy stromymi ścianami gór a korytem rzeki. Ruszyliśmy szlakiem wzdłuż brzegu.

Socza jak kobieta, zmienną jest. Czasem płynie nieśpiesznie szerokim korytem by za chwilę za zakrętem zmienić się w wartki górski potok z hukiem przeciskający się pomiędzy skałami tworząc kaskady i wodospady. Jedyne co niezmienne to jej niesamowity szmaragdowy kolor.

Szlak prowadzi w dół rzeki wielokrotnie przechodząc raz z jednej, raz z drugiej strony. Po drodze jest wiele mostków i przepraw. Najbardziej emocjonujące są te przerzucone kilkanaście metrów powyżej kipiących kaskad. Jedno jest pewne. Szlak warty jest przejścia i ani przez chwilę nie można go nazwać nudnym. Każdy zakręt rzeki, każde przejście na drugą stronę otwiera nowy widok na samą Soczę a także otaczający ją zewsząd ogrom gór.

Mimo zapewnień pani z informacji szlak zajął nam praktycznie cały dzień. Po części dlatego, że nagromadzenie zachwycających miejsc było tak duże, że nie sposób było oderwać ręki od spustu aparatu. Ze wstępnie szacowanych kilku kilometrów też w sposób magiczny zrobiło się kilkanaście. Ale było warto bo każdy z nich obfitował we wspaniałe widoki, a jesienne słońce cały czas przyjemnie otulało nas ciepłem...

Smutno trochę kończyć taką opowieść. Tak samo jak smutno było wyjeżdżać. Był to jednak niezapomniany czas, niezapomniane widoki i trzeba być wdzięcznym że udało się tego doświadczyć i tak wiele zobaczyć.

Eurotrip Słwenia 2017 -  #15 Most Napoleona na Soczy i wodospad KozjakKolejny przystanek w drodze znad morza w góry. Cho...
05/01/2020

Eurotrip Słwenia 2017 - #15 Most Napoleona na Soczy i wodospad Kozjak

Kolejny przystanek w drodze znad morza w góry. Choć właściwie górskie krajobrazy towarzyszą nam praktycznie już kilkadziesiąt kilometrów od wybrzeża. Trasa wiedzie wzdłuż rzeki Socza, która mimo, że w tym odcinku nie jest już tak wąskim górskim potokiem jak w wyższych partiach to nie zatraciła swojego fantastycznego koloru. Tak proszę Państwa, proszę nie regulować odbiorników, ta woda ma na prawdę taki kolor.
Most napoleona jest łatwo dostępny, można przez niego przejechać autem i zaparkować nieopodal na parkingu. Swoją nazwę zawdzięcza temu, że sam cesarz przemaszerował przez niego ze swymi wojskami. Dziś cesarzy na nim brak ale za to jest sporo turystów podziwiających piękny widok na rzekę Soczę.
Wodospad Kozjak jest oddalony od tego miejsca o kilkadziesiąt minut spaceru. Początkowo droga wiedzie wzdłuż rzeki aby następnie skręcić w ścieżkę biegnącą obok strumienia. Sam wodospad zlokalizowany jest wewnątrz groty co potęguje huk spadającej wody. Przy okazji wizyty tam widzieliśmy jak dwoje śmiałków w strojach do canyoningu pokonywało go w dół na linach.
W drodze powrotnej widzieliśmy jeszcze dwóch kajakarzy przemierzających wartki nurt.

Eurotrip Słwenia 2017 -  #14 Zamek w jaskini czyli Predjamski Grad i Wąwóz TolminNie bez powodu Słowenia nazywana jest E...
29/12/2019

Eurotrip Słwenia 2017 - #14 Zamek w jaskini czyli Predjamski Grad i Wąwóz Tolmin

Nie bez powodu Słowenia nazywana jest Europą w miniaturze. Na stosunkowo niewielkim obszarze znajdują się bardzo urozmaicone pod względem krajobrazu tereny. Tym razem przemieszczaliśmy się z wybrzeża Adriatyku z powrotem w góry. W Słowenii trzeba jednak rozważnie planować takie przejazdy bo choć odległość drogą wynosi około 160 km to jest po drodze mnóstwo ciekawych miejsc, które szkoda by było ominąć.

Pierwszym na tej liście był Zamek Predjamski. Twierdza zbudowana u wylotu ogromnej pieczary w zboczu góry. Budowniczy wykorzystali naturalne ukształtowanie terenu, część ścian to naturalna skała. Zamek był wyjątkowo trudny do zdobycia bo jak twierdzą legendy zlokalizowany za nim labirynt tajemnych korytarzy wewnątrz góry pozwalał dostarczać obrońcom zapasy na czas oblężenia.

Kolejnym przystankiem w podróży był Wąwóz Tolmin. Tutaj pomiędzy wysokimi skalnymi ścianami przez długie lata turkusowa woda rzeźbiła fantastyczne formy i kształty. Wąwóz biegnie wzdłuż licznych kaskad i wodospadów. Wszechobecna wilgoć oraz woda spływająca wzdłuż skalnych ścian sprawia, że bujna roślinność przepełnia ten obszar soczystą zielenią.

Eurotrip Słwenia 2017 -  #13 PiranNiezaprzeczalny hit słoweńskiego wybrzeża oraz całego regionu. Piran był niegdyś wenec...
25/12/2019

Eurotrip Słwenia 2017 - #13 Piran

Niezaprzeczalny hit słoweńskiego wybrzeża oraz całego regionu. Piran był niegdyś wenecką twierdzą strzegącą wybrzeża Adriatyku. Stare miasto zlokalizowane jest na wąskim półwyspie strzeżonym od lądu imponującymi murami oraz stromym spadkiem terenu. Punktem centralnym jest plac Tartiniego powstały po zasypaniu dawnego basenu portowego. Od niego we wszystkich kierunkach rozchodzą się wąskie uliczki pnące się przez szereg zakamarków w górę w stronę kościoła św. Jerzego lub turystyczne promenady prowadzące wzdłuż brzegu. Architektura Piranu bardzo przypomina tą znaną z Wenecji. Za wyjątkiem kanałów rzecz jasna.

Ukształtowanie terenu i fortyfikacje zapewniające niegdyś bezpieczeństwo skutecznie bronią miasta do dziś przed rozjechaniem przez tysiące samochodów. Wjazd do miasta mają jedynie auta ze specjalną przepustką. My z pobliskiej Izoli wybraliśmy się autobusem. Pozwoliło to zaoszczędzić kłopotu ze znalezieniem miejsca do zaparkowania i dojazdem do starego miasta z oddalonych parkingów.

Czy jest najlepsza pora dnia na zwiedzanie Piranu? Tego nie wiem, ale zdecydowanie ciepłe promienie zachodzącego słońca dodają mu uroku.

Eurotrip Słwenia 2017 -  #12 IzolaPo szybkim wypadzie do Chorwacji wracamy na słoweńską część Istrii. Choć niezaprzeczal...
14/12/2019

Eurotrip Słwenia 2017 - #12 Izola

Po szybkim wypadzie do Chorwacji wracamy na słoweńską część Istrii. Choć niezaprzeczalnie gwiazdą tego regionu jest Piran to jako malutkie miasteczko nawiedzane przez hordy turystów trudno go polecić jako bazę wypadową. Zupełnie inaczej jest z położoną nieopodal Izolą. Część nadmorska to urokliwe stare miasteczko do którego mieliśmy dosłownie kilka minut spacerem z kwatery. Może zabytki nie są tak wspaniałe ani port tak imponujący ale za to niezaprzeczalnym urokiem tego miasteczka jest spokój.

Eurotrip Chorwacja 2017 -  #11 PorečW drodze powrotnej do Słowenii odwiedziliśmy jeszcze niewielkie miasteczko Poreč. Wa...
12/12/2019

Eurotrip Chorwacja 2017 - #11 Poreč

W drodze powrotnej do Słowenii odwiedziliśmy jeszcze niewielkie miasteczko Poreč. Warto przystanąć tam choćby na krótki spacer wąskimi uliczkami.

Eurotrip Chorwacja 2017 -  #10 Rovinj - dotyk AdriatykuJest pewien dysonans kiedy spaceruje się wąskimi uliczkami staryc...
08/12/2019

Eurotrip Chorwacja 2017 - #10 Rovinj - dotyk Adriatyku

Jest pewien dysonans kiedy spaceruje się wąskimi uliczkami starych adriatyckich miasteczek w Chorwacji czy Słowenii. Zabudowa, materiały, kolory, zdobienia, wszystko to żywo przypomina obrazki z Wenecji. Jedyne co nie do końca pasuje do układanki to słowiańskie języki tam gdzie spodziewało by się słyszeć język włoski. Republika Wenecka przez długi czas kontrolowała bowiem nie tylko półwysep Istria ale także większość terenów nadmorskich należących obecnie do Chorwacji. Wpływy te są widoczne na każdym kroku w architekturze, kuchni, przyprawach oraz zamiłowaniu do wina.

Eurotrip Chorwacja 2017 -  #9 Grožnjan - kamienne miasto artystów.Pobyt na półwyspie Istria rozpoczęliśmy od szybkich od...
03/12/2019

Eurotrip Chorwacja 2017 - #9 Grožnjan - kamienne miasto artystów.

Pobyt na półwyspie Istria rozpoczęliśmy od szybkich odwiedzin kilku chorwackich miast. Pierwszym z punktów było położone na wysokim wzniesieniu i otoczone zielonymi winnicami miasteczko Grožnjan. W rzeczy samej nazwał bym je miastem kotów i artystów. Są to bowiem byty pod wieloma względami do siebie podobne. Od rana padał deszcz, co sprawiło, że koty zaszyły się gdzieś głęboko w swoich skrytkach. A, że przyszło nam zwiedzać miasteczko o poranku, kiedy jak wiadomo artyści smacznie jeszcze śpią spacerowaliśmy prawie zupełnie opustoszałymi brukowanymi uliczkami. Raz na jakiś czas gęste chmury i mgła rozwiewały się na chwilę ukazując zieleń położonych na okolicznych wzgórzach winnic.

Eurotrip Słowenia 2017 -  #8 Lublana - kieszonkowa stolica kompaktowego kraju oraz jaskinia Postojna.Na pogodę narzekać ...
01/12/2019

Eurotrip Słowenia 2017 - #8 Lublana - kieszonkowa stolica kompaktowego kraju oraz jaskinia Postojna.

Na pogodę narzekać nie mogę, bo choć Lublana przywitała nas ciężkimi chmurami to przez większość czasu deszcz się wstrzymał. Miasteczko dalekie jest od naszego wyobrażenia stolicy europejskiego kraju ale tak jak cała Słowenia jest taką Europą w miniaturze tak i stolica wpisuje się w te kanony. W sam raz na spacer w drodze z gór nad morze.

Jaskinia Postojna to za to przeciwny biegun jeśli chodzi o skalę. Jeśli w naszych jaskiniach zachwycamy się formami naciekowymi mającymi 2-3 metry tak tam potrafią mieć kilkanaście albo nawet ponad 20 metrów. Same zaś komory przytłaczają swoim ogromem. Warto odwiedzić.

Adres

Kielce

Telefon

692849388

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy JBFoto - Jarosław Brzoza umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria