28/12/2020
Hejo!
Opolski ZWM.
Jakiś czas temu jeszcze mieszkałem tam. Przechadzałem się tymi ścieżkami czy to podczas treningów, w drodze do/z pracy, czy spotkań z przyjaciółmi i znajomymi. Wypiłem tam niejedno piwo, wylałem litry potu. Przeżyłem swoją pierwszą miłość... I swoje pierwsze rozstanie.
W tym wszystkim chyba nigdy nie patrzyłem na to miejsce w sposób fotograficzny. W sumie nie dziwne, tak fest przez pryzmat zdjęć na świat patrzę dopiero od ok. 2 lat. Ostatnio pokochałem też fotografię nocną. Zwłaszcza gdy mogę to robić "z ręki". Łącząc to wszystko, pewnego, niedawnego wieczora, po siłowni stwierdziłem, że to tak nie będzie, że to koniec dnia - ruszam na Opole pocykać fotki. Co ciekawe było to drugie podejście, wcześniej tylko pośmigałem trochę(😏) po mieście ostatecznie nawet nie wychodząc z auta🤦. Ale było fajnie. Tym razem jednak, jeżdżąc już sobie po tych wszystkich znanych mi opolskich ulicach, po raz kolejny delikatnie muskając pedał gazu(😇), stwierdziłem, że stop. Wjechałem w ulicę Grota-Roweckiego, zaparkowałem i ruszyłem do parku...