21/03/2021
Dzień bez mięsa
To święto, które dziś wypada w kalendarzu, jest dobrym pretekstem do refleksji w sprawie naszej diety.
Statystyczny P***k zjada ponad 60 kilogramów mięsa rocznie, tymczasem dla naszego zdrowia i kondycji planety powinno to być o przynajmniej 1/3 mniej. Mięso jest łatwo dostępne, bywa kusząco tanie i nie wymaga szczególnych zabiegów przy obróbce. W najłatwiejszej wersji wystarczą sól i pieprz, chwila na patelni czy w piekarniku i obiad gotowy. Warzywa potrzebują więcej atencji, miewają kiepską renomę, bo przez lata były spychane do roli dodatku. Tak się w mięsie rozsmakowaliśmy, że jego przemysłowa produkcja zaczęła zbyt mocno obciążać środowisko.
• Żeby uzyskać 7 mln ton białka zwierzęcego zużywa się 40 mln ton białka roślinnego – to pasze potrzebne do wykarmienia zwierząt hodowlanych.
• Wykorzystywanie terenów uprawnych na potrzeby hodowli zwierząt prowadzi do zanieczyszczenia ogromnych terenów oraz produkcji metanu najbardziej agresywnego z gazów cieplarnianych.
• Jeżeli nie przestaniemy jeść mięsa w takich ilościach, tereny przeznaczone na pastwiska dla zwierząt hodowlanych, będę większe niż te, które teraz zajmują lasy
• 1/3 światowych zasobów wody zużywana jest do wytwarzania produktów odzwierzęcych
Do wyprodukowania kilograma wołowiny potrzeba niemal 15 tysięcy litrów wody i co najmniej 6 kg paszy, którą żywią się krowy. W czasie tego cyklu wytwarza się tyle gazów cieplarnianych, ile przez trzy godziny jazdy samochodem. Według Intergovernmental Panel on Climate Change światowa masowa produkcja mięsa odpowiada za emisję 14,5% gazów cieplarnianych. To więcej niż emituje cały transport lotniczy, morski, samochodowy i kolejowy. W tym bilansie uwzględniona została hodowla zwierząt, produkcja paszy, nawozów, transport. Już 2006 roku Organizacja Narodów Zjednoczonych uznała hodowlę przemysłową zwierząt za jedną z głównych przyczyn zanieczyszczenia środowiska.
Czy wiecie, że gdyby każdy ograniczył jedzenie mięsa o 90 gramów dziennie, udałoby się zmniejszyć emisję CO2 o 2,2 gigaton. To około 6,5% światowej emisji.
W grafice podpowiadam, jak to zrobić.
Obecnie największym problem jest nadmiar mięsa w diecie. Przez lata przyzwyczailiśmy się, że jest ono niezbędne do naszego sprawnego funkcjonowania. Nie chodzi o to, by wszystkich zmobilizować to całkowitej rezygnacji, na początek wystarczy podjęcie wyzwania i ograniczenie mięsa. Można zacząć od jednego roślinnego dnia w tygodniu.
Zamiast mięsa warto wybierać produkty były nieprzetworzone, pełnoziarniste i dobrej jakości. Częściej sięgać po lokalne i sezonowe składniki.
Kogo Wam najtrudniej przekonać do ograniczenia mięsa?
Komisja Europejska w Polsce