12/11/2025
Jest mi przykro za każdym razem gdy jestem świadkiem takich sytuacji.
Mam tak, że lubię ludzi których fotografuję i życzę im jak najlepiej.
Staram się działać zawsze na ich korzyść, przypominać o tym, ze umówiliśmy się na zdjęcia grupowe, szybkie fotki, plener czy cokolwiek co wiem, że jest dla Pary ważne - a co w dniu ślubu umyka im ze względu na emocje czy chaos.
A przecież jestem obca, przecież nie musi mi zależeć.
Podsumowuję sobie w głowie sezon ślubny i przypominają mi się pewne sytuacje, które MNIE zabolały, mnie - obcą osobę, usługodawcę który jest tylko na chwilę.
Tylko, że jestem akurat na TĘ CHWILĘ, którą Pary chcą zatrzymać w pamięci.
A emocje widać... Ścisk szczęki, nienaturalne miny czy ruchy by zachować pozory.
I już kolejny raz słyszę jak Para mówi do siebie:
"Kochanie następny ślub weźmiemy w tajemnicy. Wiesz, taki totalnie dla nas".
I jeśli oznaczać to będzie ..może nie upadek, ale dużą zmianę w fotografowaniu ślubów i wesel to ja to doskonale rozumiem.