16/06/2026
Ja też boję się czasem spróbować czegoś pierwszy raz i podjąć jakieś decyzje.
W mojej głowie często kłębią się myśli: „za”, „przeciw”, różne scenariusze i rozważania. Czuję w sobie napięcie, bo bardzo chcę. Chcę próbować, chcę żyć i cieszyć się tym życiem, ale gdzieś głęboko we mnie pojawia się ogromne „ale”, które czasem mnie zatrzymuje.
Uczę się jednak ufać sobie — swojej intuicji i swojemu sercu. Wierzę, że prowadzą mnie dobrą drogą. Jeśli czuję, że coś jest moim marzeniem, że to jest moja droga, to wybieram zaufanie i idę dalej, nawet jeśli towarzyszy mi strach.
Piszę o tym, bo wiem, że wiele z Was czuje podobnie. Być może marzycie o sesji zdjęciowej, ale pojawiają się wątpliwości: „czy to na pewno dla mnie?”, „czy będę dobrze wyglądać?”, „czy dam radę?”.
Doskonale to rozumiem.
Nie trzeba być pewną siebie w stu procentach, żeby zrobić coś dla siebie. Czasem wystarczy zaufać sobie na tyle, by zrobić ten pierwszy krok.
A resztą zajmiemy się już razem.