30/12/2020
Nie chce być inaczej, ten dziwny 2020 rok niebawem przejdzie do historii, a jaka ona była wg. Patrycja Bereznowska?
"ZAKRĘCONY ROK
Ten sezon był kompletnie nieprzewidywalny. Ultra Śledź przebiegł po raz czwarty dla mnie zwycięsko i jeszcze bez covidowego szaleństwa. Nikt nie przewidywał, że rozdawana na mecie rozgrzewającą setka niebawem częściej będzie dezynfekować nasze dłonie niż gardła. Byłam bardzo zadowolona z formy i niecierpliwie czekałam na kolejną setkę... Komandosa, którą przyszło mi pobiec w domu i to na dodatek finalnie samej. Środowisko biegowe opanował blady strach i w izolacji zmierzyłam się z taszczeniem w mundurze po nocy 10-kilogramowego plecaka, na dodatek wykręcając rekordowy czas. Pogoda nie rozpieszczała i połowę trasy walczyłam z mocnym wiatrem, gradem i deszczem. To było świetne doświadczenie, szczególnie dla mojej głowy. Teraz wiem, że samotne wyprawy są tym, co lubię i pewnie w przyszłości pomyślę o jakichś własnych projektach
Kolejne cztery starty były czymś zupełnie dla mnie nowym..."
Resztę doczytacie oczywiście w ULTRA #32 dostępne min, tu: www.sklep.kingrunner.com
A wy jak podsumujecie mijający dwa tysiące dwudziesty? Może jakieś zdjęcie obrazujące ten zwariowany sezon?
Zdjęcie: Darek Ślusarski Fotografia