10/08/2026
Tym razem zacznę nietypowo, bo pokażę Wam mały skrót z przygotowań Julki, która niebawem miała powiedzieć TAK swojemu przyszłemu mężowi - Krystianowi. 🤍
I zaczynam od kadru, który skradł moje serce - zaglądanie dziewczyn przez drzwi, gdy Julia pryska ostatnią mgiełkę perfum przed lustrem.
Poranek Julii to była czysta radość. Bez pośpiechu. Szlafrok z napisem BRIDE, śmiech na całym łóżku, szampan otwierany z podwiązką w tle i dziewczyny, które są z nią na dobre i na złe.
Było wachlowanie wachlarzem przy sznurowaniu sukni (bo emocje!), poprawianie bransoletki, ostatnie muśnięcia włosów i ten moment... kiedy Mama w niebieskiej sukience zobaczyła ją już w gotowej sukni. Przytulenie od tyłu, które mówi wszystko.
A na koniec - ona. Spokojna, uśmiechnięta, z pięknym bukietem, gotowa by wyjść do Krystiana.
Julka, dziękuję, że mogłam być częścią tego poranka. To był poranek pełen miłości, dokładnie taki, jakie powinny być przygotowania.
Który kadr z tej karuzeli jest Waszym ulubionym? 1-16? Dajcie znać w komentarzu!🌸📸