11/05/2026
Klasyk mówi, że najlepszy aparat to ten, który masz przy sobie.
Przez długi okres czasu wyrzucałam sobie, albo może bardziej miałam w sobie takie przekonanie, że co to ze mnie za fotograf, skoro nie latam z aparatem po domu. Bo nie dokumentuję moim pro-sprzętem moich dzieci, mojego męża, siebie samej. Bo na wakacje biorę tyko telefon.
A prawda jest taka, że, odkąd pojawiły się moje dzieci, to ostatnią rzeczą na jaką mam ochotę po weksciu z nimi do domu jest wyciąganie lustrzanki czy, olaboga, statywu... 🤣🥴
No, to co to ze mnie za fotograf?
Bardzo uwalniające było uświadomienie sobie, że ja przecież nic nie muszę nikomu udowadniać. Że moje oko mogę ćwiczyć na wiele różnych sposobów i to, czym robię te zdjęcia, tak naprawdę może obchodzić tylko... mnie.
23 maja razem z .kolektyw i organizujemy Dzień Matki w Sośnicy i będę tam Z OGROMNĄ PRZYJEMNOŚCIĄ prowadziła warsztaty fotograficzne właśnie z uchwycania w kadrach naszej matczynej, rodzinnej, domowej codzienności.
Spróbujemy znaleźć różne sposoby na to, by Mama też była na zdjęciach i zastanowimy się czy na prawdę wszystko ma być zawsze perfekcyjne... 😉
Jak dla mnie nasza codzienność pełna jest piękna, a piękno niejedno ma przecież imię... ✨️
Zapraszam!!
23 maja, sobota, Skwer Neptun - Sośnica
P.S. Wstęp na warsztaty jest wolny, ale trzeba się zapisać na [email protected] 😉