10/08/2026
Przygotujcie aparaty, nadchodzi noc spadających gwiazd.
W nocy z 12 na 13 sierpnia czeka nas maksimum roju Perseidów. To jeden z tych momentów w roku, kiedy warto wyjechać poza miasto, znaleźć miejsce z dala od sztucznego światła i skierować obiektyw ku niebu.
Fotografowanie meteorów wymaga cierpliwości, ale właśnie w tym tkwi jego magia. Nigdy nie wiadomo, w której części kadru pojawi się kolejna świetlista smuga. Czasem trzeba wykonać dziesiątki ujęć, by uchwycić ten jeden moment, który wynagrodzi całe oczekiwanie.
Zabierzcie szerokokątny obiektyw, statyw i zapas czasu. Ustawcie kadr tak, by oprócz nieba znalazł się w nim fragment krajobrazu, drzewa, góry albo interesująca architektura. Dzięki temu zdjęcie opowie nie tylko o samych Perseidach, ale również o miejscu i atmosferze tej wyjątkowej nocy.
Niech tegoroczna noc spadających gwiazd będzie pretekstem, żeby wyjść z aparatem w teren, spojrzeć w górę i spróbować zatrzymać na zdjęciu coś, co trwa zaledwie ułamek sekundy.
Kto z Was planuje fotograficzne polowanie na Perseidy?
Zdjęcie: Robert Sadzikowski