24/10/2023
° d o m o w e h i s t o r i e °
Wtorek. Na obiad dziś do siebie zapraszam, nad morze, pod las, zasiądźmy wspólnie przy stole.
Czas to taki, że schyłkiem października wspomnienia, skarby co mamy głęboko w sercu i myślach schowane wyglądają jakoś bardziej ze swego bezpiecznego w nas schronienia. I one siadają z nami.
Przyszłość jest ważna, ale ukształtowało nas to co było. Ludzie ważni w życiu, czasem najważniejsi, a których często już nie ma; lęki, strachy, ból, który się pojawiał i szczęście, gdy wszystko było takie pierwsze... miłości, rozstania, narodziny i pożegnania... wspomnienia.
Pamiętniki piszę od tak dawna, że już zapomniałam kiedy i dlaczego zaczęłam. Zapisywane notatniki za notatnikami, opisy dni, myśli, odczucia, ważne daty, wiersze, szkice, pomysły artystyczne, a wszystko poprzekładane osobistymi dodatkami, listami, biletami, suszkami, zdjęciami, karteczkami... nie sposób wszystkiego wymienić. A odkąd dowiedziałam się, że zostanę mamą zaczęłam pisać dla Niej, o Niej, by wiedziała... i tak opisuję 16 lat najkochańszego życia; bo pamięć jest tak krucha. To jest to, co po mnie w Niej pozostanie... wspomnienia.
Z jesiennym pozdrowieniem przedstawiam menu wtorkowe:
- miska zaplątanych słów z lat dziewięćdziesiątych podprażona skrajnymi emocjami i zapiekana z dumą, pasją i zakłopotaniem
- sałatka z muzyczną nutką i zaproszeniami na wystawy skroplona łzami spełnionych kulturalnych marzeń
- zawijane w ciepło najskrytsze wspomnienia z bardzo dalekich czasów pokolorowane dzieciństwem i naiwnością
- na deser zaś polecam każdemu jego własne wspomnienie, dzięki któremu serce jakoś mocniej zabije... właśnie teraz.
•fotografia artystyczna • artysta • sztuka • limitowane edycje • sesje artystyczne •