Prosto z oka

Zadzwoń Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: firmę

Prosto z oka Szukasz fotografa? Dobrze trafiłeś :) Sesje ślubne, dla par, rodzinne - szukasz czegoś innego? Napisz, porozmawiajmy.

Wszędzie widać świetne zaćmienie słońca ;) To ja dla odmiany wrzucę warmiński wschód słońca nad Jeziorem Gawlik...bo tak...
13/08/2026

Wszędzie widać świetne zaćmienie słońca ;) To ja dla odmiany wrzucę warmiński wschód słońca nad Jeziorem Gawlik...bo tak, bo mogę ;)

Miłego dnia!

Przeglądam właśnie zdjęcia z urlopu, który właśnie dobiegł końca. Są wśród nich takie, które po prostu są OK. Są takie, ...
09/08/2026

Przeglądam właśnie zdjęcia z urlopu, który właśnie dobiegł końca. Są wśród nich takie, które po prostu są OK. Są takie, które skasuję i zapomnę o nich, jak o tym, czego już nawet nie pamiętam. Jest jednak wśród nich kilka takich, które sprawiają, że... no właśnie.

To jedno z takich, które... no właśnie. Ja wiem, co w nim widzę. Co czuję. Czemu „no właśnie”.

Zdradzę Wam, co ja tam widzę. Może ktoś będzie miał ochotę w zamian podzielić się swoim odczuciem? A może dla Was będzie to zwykłe „kolejne zdjęcie na timeline”. I to nic złego, bo istotą fotografii jest właśnie to, że dla każdego może znaczyć coś innego.

Bo wiecie... dla mnie tutaj jest CZAS.

Pamiętam i znam bohaterów tej fotografii. Wiem, skąd przyszli, co przeżyli. Nie wiem tylko, co ich czeka. To już ich przyszłość.

To jest właśnie to, co w fotografii jest najlepsze. Zatrzymuje moment. Ten dokładnie, w którym naciśnięto spust migawki. Za chwilę już tego nie będzie. Za rok, za dwa, za pięć — bohaterowie tej fotografii będą już w innych momentach swojego życia.

Dlatego tak bardzo lubię robić zdjęcia. Dla tego właśnie śladu, który kiedyś obudzi emocje.

Na zewnątrz deszcz i chłodek, więc pora nadrobić kolejną relację z komunijnej sesji. 😉A tak całkiem serio... smażąc się ...
28/06/2026

Na zewnątrz deszcz i chłodek, więc pora nadrobić kolejną relację z komunijnej sesji. 😉

A tak całkiem serio... smażąc się dziś żywcem, wracam myślami do tych dni, kiedy wieczorny spacer nie przypominał gry w "ziemia to lawa", a człowiek nie zamieniał się w proch po kilku minutach na słońcu. 😅

Kiedy podczas pierwszych rozmów wyszło, że Alicja marzy o sesji z koniem po Komunii, wiedziałem jedno – będzie ciekawie.

Wybraliśmy się do stadniny Zaczarowane Wzgórze, gdzie czekał na nas Hipis. Spokojny, cierpliwy i niezwykle fotogeniczny. W końcu imię zobowiązuje. 😉

Spacer po zielonych wzgórzach, cisza, zachodzące słońce i widoki, które robiły robotę praktycznie same. Hipis dzielnie pozował, cierpliwie znosił moje kolejne pomysły, a od czasu do czasu przypominał, że sesja sesją, ale trawa sama się przecież nie zje.

Najważniejsza była jednak Alicja - która jeszcze cierpliwiej podchodziła do moich próśb. Mam nadzieję, że te zdjęcia zostaną z nią na długie lata i za kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt lat będą przywoływać wspomnienia tego wyjątkowego czasu.

Dziękuję Alicji oraz Jej Rodzicom za zaufanie, cierpliwość i możliwość stworzenia tak nietypowej pamiątki.

Lubię odkrywać takie miejsca. Choć na Zaczarowanym Wzgórzu bywam naprawdę często, za każdym razem zachwyca mnie klimat tego miejsca, otoczenie i podejście opiekunów do swoich koni.

Zapraszam Was więc na krótką wyprawę z Alicją, Hipisem (i jego charakterystycznymi wąsami 😉) po zielonych wzgórzach... prawie jak z "Ani z Zielonego Wzgórza". 🌿🐴

PS. Wielkie podziękowania dla opiekunów Hipisa za przygotowanie go do sesji. Wyglądał jak prawdziwy koński model z okładki magazynu. 😉 Choć oczywiście tym razem grał rolę drugoplanową, bo główną gwiazdą przed obiektywem była Alicja. 🤍

02/06/2026
Sezon komunijny już zakończony, więc pora powoli wrzucać trochę materiałów 😉.Na początek Komunia, która z pozoru wydawał...
02/06/2026

Sezon komunijny już zakończony, więc pora powoli wrzucać trochę materiałów 😉.

Na początek Komunia, która z pozoru wydawała się skazana na niepowodzenie – deszcz, pochmurne niebo, a do tego w tle budowa nowego wjazdu na Zakopiankę w Myślenicach. Finalnie okazało się jednak, że wszystkie te „wady” dało się całkiem skutecznie zamienić w atuty.

Tak powstała sesja na odcinku, którego jeszcze nawet sam minster nie zdążył przejść ani przejechać, a co dopiero mówić o przecięciu wstęgi 😉.

Przy odpowiedniej motywacji gości udało się nawet zrobić zdjęcia rodzinne na zewnątrz. Owszem, trochę zmokliśmy… ale naprawdę tylko odrobinę. Tak tyci, tyci 😄.

A dzieci? Chyba właśnie one miały z tego wszystkiego największą frajdę. W końcu nie codziennie rodzice – na prośbę fotografa – zgadzają się na bieganie środkiem drogi, skakanie po deszczu i robienie au de frente na środku nowego wiaduktu.

Następnym razem muszę chyba pomyśleć o czapce z wysuwaną parasolką rodem z „Go Go Gadget”. Z racji tego, że spędziłem na tej pogodzie najwięcej czasu, zdążyłem trochę przemoknąć. Na szczęście bez makijażu, więc obyło się bez większych strat 😅.

Zapraszam do obejrzenia krótkiej relacji z sesji z Markiem 📸.

Tym razem w programie: mokry asfalt, puste kilometry nowej drogi, dziecięca kreatywność, kilka nieudanych prób zachowania powagi i całkiem sporo dobrej zabawy. Są nawet momenty, gdy niektórzy goście postanowili sprawdzić, gdzie główny bohater tego dnia schował swoje komunijne prezenty 😉.

Czyli w zasadzie wszystko to, co lubię najbardziej podczas fotografowania – trochę spontaniczności, trochę szaleństwa i dużo prawdziwych emocji 😊.

Adres

Dobczyce

Telefon

+48530275401

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Prosto z oka opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Firmę

Wyślij wiadomość do Prosto z oka:

Skróty

Udostępnij

Kategoria