03/09/2025
Było to 13 listopada 2022 roku. W kroplach deszczu, mglistych oparach zwiedzałem pewien cmentarz. Białe krzyże z wypisanymi nazwiskami zamordowanych osób. Przy każdym nazwisku podany też wiek tych osób w chwili dokonania mordu. Pamiętam, jakie ogromne poruszenie te dane we mnie dokonały. Może to pora listopada, a może klimat ówczesny tego miejsca.... choć przecież znakomicie wiem, że zatrzymały mnie cyfry... 1 rok, 2 lata, 3 lata, 4 lata, a było też i 0, czyli niemowlę to nie ukończyło nawet roku.
Był to cmentarz mieszkańców Soch, zamordowanych podczas pacyfikacji wsi.
Sobotnie przedpołudnie, jaskrawe słońce, wysoka temperatura, inny cmentarz, przycupnięty na zboczu wzgórza. Miejscowość Podwilk. Jedyny zachowany zabytek judaistyczny na polskiej części Orawy. Pochówków dokonywano tu od II połowy XIX wieku do roku 1938. Identyczne poruszenie serducha. Rok, dwa lata, trzy lata, cztery lata...
Na co dzień pracuję z dorastającymi dzieciakami. Czterolatki, pięciolatki, sześciolatki... Tylko ja wiem, jakie odczucia mną targają, kiedy czytam podobne zdania w takich miejscach.
Dziś to skromny, prawie pusty plac. Choć wiem też, co skrywa ziemia. Jakie historie ujrzały światło dzienne, a jakie jeszcze cierpliwie czekają na odkrycie...
Tylko siedem fotografii. Może któraś poruszy, może zatrzyma lub czymś zaciekawi. Kilkaset metrów poniżej główna droga wiodąca przez Podwilk, otoczenie jak w wielu podobnych miejscowościach Orawy. Warto wyhamować rozpędzony samochód. Zapoznać się z historią tych miejsc.
Podziękowanie dla Pani Borczuch, za informacje, za włożoną pracę!!!