06/02/2026
Nikiszowiec.
Warsztaty fotograficzne i moja pierwsza sesja w tym miejscu.
Czerwona cegła, tajemnicze uliczki i ten klimat.
Ja przepadłam 💛
Było chłodno, dłonie marzły, pod koniec nie czułam palców 😬 ale finalnie daliśmy radę.
Trochę śmiechu, trochę przytuleń, naturalne gesty — i mamy to!
Bo kiedy ludzie czują się swobodnie, miejsce staje się tylko tłem.
Coraz częściej łapię się na tym, że najbardziej pociągają mnie miejsca „nieidealne”, prawdziwe.
Jeśli nie marzy Wam się sesja w studio albo po prostu nie czujecie swojego mieszkania — okej.
Możemy wybrać się na spacer po mieście, bo z pozornie zwykłych uliczek można wyciągnąć naprawdę wiele 💛