07/10/2024
Cześć :) Mega dawno mnie tutaj nie było, ale miałam naprawdę przełomowy rok - rok 40sty! I zapamiętam ten rok do końca życia. Dzisiejsza świeczka jest za ten czas i za wszystkie lata minione, za to wszystko co się wydarzyło. W zeszłym roku zamilkłam, bo dopadł mnie covid, a gdy go pokonałam to otrzymałam taką grypę, że myślałam, że już po mnie. Długo dochodziłam do siebie. Może nie powinnam o tym pisać, ale... Skończyłam też Artystyczną Szkołę Fotograficzną (trzeci semestr ostatni niestety) i dzięki najbliższym, z okazji moich okrągłych urodzin, odwiedziłam Londyn, co było moim marzeniem od zawsze :) Aktualnie mam wrażenie, że pewien etap w moim życiu się skończył - jestem po drugiej stronie wtajemniczenia życiowego. Mówi się, że po 40tce życie się zaczyna, nie chciałam w to wierzyć, ale chyba coś w tym jest, bo rozpoczęłam nową "wędrówkę" i przyniosło mi to niespodziewane rezultaty - rozpoczęłam starania by zostać terapeutą zajęciowym i arteterapeutą ze specjalnością w fotografii, dzięki Przyjaciółce, która podpowiedziała mi ten krok. Zawsze chciałam pomagać, a pomaganie poprzez sztukę wydaje mi się czymś niesamowicie wspaniałym. W trudnych chwilach życia to właśnie sztuka mnie ratowała - pisałam wiersze, pisałam piosenki, przelewałam swoje uczucia na papier i w muzykę, grałam na gitarze co było dla mnie osobistą terapią, bo zapominałam o bożym świecie zatracając się w muzyce. W fotografii również szukam siebie przekładając swoje emocje w zdjęcia, zawsze chciałam żeby moje zdjęcia mówiły, nie były oczywiste, żeby każdy mógł sobie interpretować na swój sposób jak wiersz. Sam proces tworzenia zdjęcia jest jak medytacja, wiem że nie każdy ma do tego cierpliwość, żeby rzeźbić jedno zdjęcie długie godziny - ja uwielbiam - o ile nie ma presji czasu ;) Tak naprawdę w życiu miałam okazję spróbować różnych dziedzin sztuki i zawsze miało to na mnie terapeutyczne, ale i rozwijające działanie. Dlatego chciałabym móc przekazywać to dalej, aby pomagać innym. Otworzyłam się też na nowe zupełnie środki wyrazu takie jak film, a zawsze zarzekałam się, że filmu ruszać nie będę ;) No i tworzę teraz krótkie filmiki, które publikuję na TikToku. Dzięki TT poznałam nowych, wspaniałych ludzi też. I dzięki mojej kochanej Kasi, poznanej na TT właśnie, odkryłam nowe, wspaniałe i zupełnie magiczne miejsce do sesji zdjęciowych. Na instagramie już zdradziłam troszkę, ale tutaj na FB jeszcze nie zdołałam ;) Miejscem tym jest stara, opuszczona szklarnia, w której dosłownie się zakochałam! Przy szklarni stoi opuszczony budynek, w którym postanie tegoroczny film halloweenowy, ale nie wiem jeszcze czy ze zdjęć czy krótkich klipów. Natomiast sesja zdjęciowa w szklarni już się odbyła i na dniach będę publikować rezultaty :D i zaległości... ;) Także naprawdę był to dla mnie czas naprawdę dużych przemian życiowych i mam nadzieję, że teraz już będzie stabilniej i do przodu! Zdjęcie zostało wykonane w tej właśnie szklarni - mogłabym stamtąd nie wychodzić tak naprawdę, bo jest to dla mnie miejsce niewyczerpanej inspiracji :) Nie jest łatwo tak przyjść tutaj i publikować, trochę się do tego zbierałam, czekałam na właściwy czas i on nadszedł :) Dziękuję za Waszą obecność. Doceniam to :) I mam nadzieję, że będziemy się wspierać wzajemnie :) Pozdrawiam! Klaudia